Kapitan Zagłębia: Dlaczego mamy być gorsi od Górnika czy Ruchu?
01.07.2012
Rok 2012 Zagłębie Sosnowiec rozpoczynało na ostatniej pozycji II ligi. Podopieczni Jerzego Wyrobka wiosnę mieli jednak bardzo udaną i ostatecznie skończyli rozgrywki tuż nad kreską. - Myślę, że to był duży wyczyn, nawet większy niż awans. To jest sztuka wyjść z takiego dołka, także psychicznego. Powiem szczerze, że po meczu z Wałbrzychem (0-2 u siebie - przyp. red.) nawet mnie ciężko było o wiarę, że możemy się wygrzebać, sytuacja była katastrofalna, zarówno pod względem punktowym, jak i naszego morale. Podnieśliśmy się z kolan, powiem tak obrazowo, odkopaliśmy się z tego grobu, do którego praktycznie wszyscy nas już włożyli - wspomina kapitan Marcin Lachowski.
Zdaniem zawodnika, Zagłębie w przyszłym sezonie powinno być wyżej w tabeli. - Myślę, że to wszystko może jeszcze lepiej funkcjonować. Doszło kilku nowych zawodników, krótko się zgrywaliśmy, dlatego myślę, że możemy grać jeszcze lepiej. Teraz na pewno są szykowane kolejne wzmocnienia, jestem dużym optymistą - przyznaje.
- Trzeba jednak powiedzieć, że po takim sezonie, ten klub musi grać o coś innego. Byliśmy bardzo nisko, wszystko mogło się rozpaść, jak ten przysłowiowy domek z kart. Tamta runda była tragiczna, fatalna, katastrofalna. Mówiono, że tak słabego zespołu w historii Zagłębia nie było. Dobrze, że udało nam się z tego wyjść i teraz zadanie przed nami jest takie, by potrzymać dobrą grę z rundy wiosennej, gdyż w ostatnich latach marka Zagłębia została mocno nadszarpnięta. Nie pomniejszam sukcesów Górnika Zabrze, czy Ruchu Chorzów, ale dlaczego mamy być od nich gorsi, w szczególności, że Sosnowiec jest większym miastem? Mamy dużo kibiców w całym Zagłębiu Dąbrowskim, więc czas na to, by ten klub szedł do góry - mówi Lachowski.
Zdaniem zawodnika, Zagłębie w przyszłym sezonie powinno być wyżej w tabeli. - Myślę, że to wszystko może jeszcze lepiej funkcjonować. Doszło kilku nowych zawodników, krótko się zgrywaliśmy, dlatego myślę, że możemy grać jeszcze lepiej. Teraz na pewno są szykowane kolejne wzmocnienia, jestem dużym optymistą - przyznaje.
- Trzeba jednak powiedzieć, że po takim sezonie, ten klub musi grać o coś innego. Byliśmy bardzo nisko, wszystko mogło się rozpaść, jak ten przysłowiowy domek z kart. Tamta runda była tragiczna, fatalna, katastrofalna. Mówiono, że tak słabego zespołu w historii Zagłębia nie było. Dobrze, że udało nam się z tego wyjść i teraz zadanie przed nami jest takie, by potrzymać dobrą grę z rundy wiosennej, gdyż w ostatnich latach marka Zagłębia została mocno nadszarpnięta. Nie pomniejszam sukcesów Górnika Zabrze, czy Ruchu Chorzów, ale dlaczego mamy być od nich gorsi, w szczególności, że Sosnowiec jest większym miastem? Mamy dużo kibiców w całym Zagłębiu Dąbrowskim, więc czas na to, by ten klub szedł do góry - mówi Lachowski.
Polecane
II liga