Kapitan Wisły: Byliśmy słabszym zespołem i nie ma dla nas wytłumaczenia

01.10.2012
- Piast grał dobrą piłkę, udowodnił to już w wielu meczach. My dzisiaj nie dostosowaliśmy się do tego poziomu - przyznał po spotkaniu z gliwiczanami Arkadiusz Głowacki, obrońca Wisły Kraków.

- Nasza gra cały czas wygląda tak samo. Nie zdobywamy goli, a za to tracimy je. To dla nas trudny moment. Jesteśmy już po rozmowie z kibicami. Nie będę zdradzał co nam mówili, bo to powinno pozostać między nami... ale właściwie można się domyślić jakie słowa tam padły. Jednak my je z pokorą przyjmujemy, bo rozumiemy frustrację fanów. Musimy się podnieść po tym, co nas spotkało - powiedział Głowacki.

- Piast grał dobrą piłkę, udowodnił to już w wielu meczach. My dzisiaj nie dostosowaliśmy się do tego poziomu. Byliśmy słabszym zespołem i nie ma dla nas wytłumaczenia. Teraz zdarzyło się tak, że beniaminek ograł trzynastokrotnego mistrza Polski i musimy przyjąć to z pokorą... choć nie pogodzimy się z tym tak łatwo - podkreślił obrońca.

W sierpniu oba zespoły zagrały ze sobą sparing. Wtedy lepsza okazała się Wisła, która wygrała 3-1. - Sparingi to jedno, a mecze ligowe są zupełnie inne. Wiedzieliśmy, że Piast jest dobrze poukładaną drużyną, ma niezłych zawodników i wie co zrobić z piłką. Cóż z tego, że wiedzieliśmy dużo o naszym rywalu, skoro nie potrafiliśmy wykorzystać naszej wiedzy? - rozkładał ręce Głowacki.

- Nie ma co ukrywać, że faworytem do mistrzostwa w tej lidze to my nie jesteśmy i nie byliśmy przed sezonem. W tej chwili jesteśmy na takim poziomie, na jakim jesteśmy - zakończył zawodnik "Białej Gwiazdy".

autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również