Kapitan Ruchu: Mamy nauczkę, że nie można lekceważyć rywala

01.05.2011
Kibice "Niebieskich" podchodzą do tego meczu z obawami. Widzieli ostatnio, jak ich zawodnicy przywozili punkty z wyjazdów, by je rozdać przy Cichej. Dziś za Ruchem przemawia wiele...
Co napawa optymizmem Waldemara Fornalika:

1. Aktualna forma. Jeśli Ruch wygra, będzie obok Wisły Kraków najlepiej punktującą drużyną w tym roku! Po bezbarwnej jesieni "Niebiescy" w tym roku wygrali już cztery mecze, dwa inne zremisowali. Ponieśli tylko dwie porażki, w tym tą feralną z Polonią Bytom przy Cichej.

2. Zadanie domowe odrobione. - Po ostatnim meczu domowym z Polonią Bytom mamy nauczkę, że nie można lekceważyć rywala i do każdego meczu należy podchodzić tak samo. Z Cracovią zagramy inaczej, uważniej - zapowiada kapitan Ruchu, Rafał Grodzicki.

3. Komfort. Do zdrowia wrócili wszyscy kontuzjowani zawodnicy. - Ostatni okres był najgorszym, odkąd pracuję w Ruchu, bo tylu zawodników narzekało na urazy. Aż nie wypadało chodzić do trenera i meldować o kolejnych kontuzjach. Na szczęście teraz sytuacja jest dobra - cieszy się Paweł Larysz, fizjoterapeuta chorzowian. Do dyspozycji są Gabor Straka i Krzysztof Nykiel. Mogą zagrać nawet od początku, ale wątpliwe, że wytrzymają trudy całego meczu.

4. Ofensywna Cracovia. - Przeciwnik nie wyjdzie na boisko i nie zamuruje bramki. Przyjedzie do nas atakować, bo nie ma nic do stracenia - uważa Rafał Grodzicki. I zdaje się to potwierdzać Jurij Szatałow. - Jeżeli pojedziemy się bronić i wstawimy "autobus" w pole karne, to przywieziemy "piątkę" straconych bramek. Mamy ofensywnych zawodników i w dalszym ciągu będziemy stawiać na ofensywny futbol - zapowiada trener Cracovii, co powinno ucieszyć drużynę Ruchu.

5. Słabną z dala od Wawelu. Piłkarze Cracovii tracą wiele w meczach wyjazdowych. - Mózgów zawodników nie pozmieniam. Oczywiście próbujemy w różny sposób dotrzeć do piłkarzy, aby ich podejście do meczu w Krakowie i na wyjeździe było takie samo, ale w ciągu 2-3 tygodni trudno osiągnąć pożądany efekt - wzdycha Jurij Szatałow.

6. Statystyki. Ruch wygrał trzy ostatnie mecze z "Pasami". Po raz ostatni u siebie potknął się z tym rywalem w... 2004 roku, na zapleczu ekstraklasy (0-0). Co ciekawe, Cracovia po raz ostatni przy Cichej wygrała w 1951 roku! Reżim komunistyczny sprawił, że Ruch był wtedy Unią, a krakowski klub Ogniwem.

Co nie cieszy szkoleniowca Ruchu:

1. "Pasy" jedną z lepszych drużyn tej wiosny. Gdyby sezon zaczynał się w lutym, przed tą kolejką byłyby w pierwszej szóstce! - Cracovia ma mocniejszy zespół niż jesienią i pokazują to wyniki. Widać, że profesor Janusz Filipiak nie żałował grosza na wzmocnienie drużyny. Pomijając dwa ostatnie mecze z Arką Gdynia i Zagłębiem Lubin, rywal spisywał się dobrze, wygrywał domowe mecze - chwali trener Waldemar Fornalik.

2. Szatałow ma w czym wybierać.  - Cracovia zagra z nami w mocnym składzie, bo wracają do drużyny Bartczak, Radomski i Suart - wskazuje Fornalik. A Szatałow nie kryje, że: - Bardzo nam się przydadzą ci piłkarze.

3. Cyfry nie grają. Statystyka ostatnich meczów przemawia za Ruchem. Sęk w tym, że w ten weekend nasze zespoły solidarnie... przerywały wszystkie passy. Jak będzie dzisiaj?


Ruch Chorzów - Cracovia Kraków
niedziela, 15:15
sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)

Przypuszczalny skład
Ruch: Perdijić - Djokić, Stawarczyk, Grodzicki, Szyndrowski - Grzyb, Malinowski, Straka, Zieńczuk - Jankowski, Piech.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również