Kapitan Ruchu: Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa
17.03.2014
"Niebiescy" we wczorajszym meczu w niczym nie przypominali drużyny, która wygrała 6 ostatnich spotkań z rzędu - Przespaliśmy pierwszą połowę, a w drugiej, nasza mobilizacja w przerwie chyba została w szatni, bo na boisku wciąż nie graliśmy dobrze - przyznał "Malina".
Podopieczni Jana Kociana nie wykorzystali potknięcia Legii Warszawa. Przy ewentualnym zwycięstwie z Piastem chorzowianie traciliby do lidera zaledwie 4 punkty - Szczerze mówiąc, nie ciążyła na nas żadna presja. Ludzie w około nie potrafili uwierzyć w to co wyczyniamy, a my trwaliśmy na przekór wszystkiemu. Może rzeczywiście niektórym w głowach się zakotłowało, że po dzisiejszym wyniku coś będziemy w stanie ugrać. Zostało kilka kolejek tego sezonu, będziemy walczyć do końca. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa - zapewniał kapitan Ruchu.
Podopieczni Jana Kociana nie wykorzystali potknięcia Legii Warszawa. Przy ewentualnym zwycięstwie z Piastem chorzowianie traciliby do lidera zaledwie 4 punkty - Szczerze mówiąc, nie ciążyła na nas żadna presja. Ludzie w około nie potrafili uwierzyć w to co wyczyniamy, a my trwaliśmy na przekór wszystkiemu. Może rzeczywiście niektórym w głowach się zakotłowało, że po dzisiejszym wyniku coś będziemy w stanie ugrać. Zostało kilka kolejek tego sezonu, będziemy walczyć do końca. Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa - zapewniał kapitan Ruchu.
Polecane
Ekstraklasa