14 stycznia drużyna ROW-u wznowiła treningi. Z powrotu do zajęć zadowolony jest kapitan rybnickiej drużyny. - Szczerze mówiąc, już mi zaczynało brakować treningów, spotkań w szatni... - uśmiecha się Kamil Kostecki.
Kapitan ROW-u Rybnik: Stać nas na awans do I ligi!
14.01.2013
Piłkarz w rozmowie z serwisem row.rybnik.pl przyznał, że w obecnym składzie osobowym jego drużynę stać na walkę o promocję do I ligi. - Myślę, że jesteśmy w stanie walczyć o awans z pozytywnym skutkiem. Natomiast runda wiosenna jest dużo cięższa od rundy jesiennej i musimy się do niej bardzo dobrze przygotować - mówi piłkarz.
Kostecki jednocześnie wyraża nadzieję, że oprócz dobrej postawy na boisku, dobrze będzie się działo w samym klubie, a także zawodników nie będą trapiły kontuzje.
- Oby zdrowie dopisywało nam podobnie, jak miało to miejsce w poprzedniej rundzie. Natomiast co do organizacji w klubie, to mam nadzieję, że powoli wszystko będzie się zmieniało ku większemu profesjonalizmowi. Po awansie potrzebne są zmiany i w organizacji w klubie, i wzmocnienia w składzie. Aby dla całego Rybnika, dla nas, dla kibiców, dla klubu nie była to tylko krótka, roczna przygoda z I ligą - komentuje Kostecki.
Trudno się zresztą dziwić tym słowom piłkarza, który na treningi ROW-u dojeżdża... po pracy. - Gra w piłkę nie jest moim jedynym źródłem dochodów, zacząłem pracować jeszcze, gdy grałem w I lidze w Jastrzębiu, ponieważ tam zaczęły się problemy finansowe, i tak pracuję do dziś. Nasz klub zawsze był amatorski albo półzawodowy, gdzie część zawodników pracuje... - tłumaczy kapitan rybniczan.
Kostecki jednocześnie wyraża nadzieję, że oprócz dobrej postawy na boisku, dobrze będzie się działo w samym klubie, a także zawodników nie będą trapiły kontuzje.
- Oby zdrowie dopisywało nam podobnie, jak miało to miejsce w poprzedniej rundzie. Natomiast co do organizacji w klubie, to mam nadzieję, że powoli wszystko będzie się zmieniało ku większemu profesjonalizmowi. Po awansie potrzebne są zmiany i w organizacji w klubie, i wzmocnienia w składzie. Aby dla całego Rybnika, dla nas, dla kibiców, dla klubu nie była to tylko krótka, roczna przygoda z I ligą - komentuje Kostecki.
Trudno się zresztą dziwić tym słowom piłkarza, który na treningi ROW-u dojeżdża... po pracy. - Gra w piłkę nie jest moim jedynym źródłem dochodów, zacząłem pracować jeszcze, gdy grałem w I lidze w Jastrzębiu, ponieważ tam zaczęły się problemy finansowe, i tak pracuję do dziś. Nasz klub zawsze był amatorski albo półzawodowy, gdzie część zawodników pracuje... - tłumaczy kapitan rybniczan.
Polecane
II liga