Kapitan Polonii: Wygraliśmy pierwszą bitwę. Przed nami jeszcze trzynaście!
Po meczu kapitan Niebiesko-Czerwonych nie ukrywał zadowolenia z postawy swojej drużyny, i co najważniejsze - wyniku. - Wiedzieliśmy w jakiej jesteśmy sytuacji i jaka była stawka tego spotkania. Po prostu musieliśmy wygrać ten mecz. Styl nie był ważny, liczyły się tylko trzy punkty. Wynik poszedł w świat - uśmiechał się zmęczony Daniel Mąka.
W spotkaniu przeciwko Sandecji zagrało aż dziewięciu piłkarzy pozyskanych w czasie zimowego okienka transferowego. Polonia jest zatem zupełnie inną drużyną, niż jesienią. Skrzydłowy „Królowej Śląska” uważa jednak, że nowi zawodnicy pokazali w tym spotkaniu klasę. – Mamy niezłą ekipę, w której jest aż 14 nowych zawodników. Można dyskutować czy skład jest lepszy, czy nie… ale boisko chyba pokazało, że idziemy w dobrą stronę. Klub podpisał kontrakty z niezłymi piłkarzami.
Daniel Mąka debiut w roli kapitana Polonii może uznać za udany. Piłkarz rozegrał dobre zawody, które ukoronował bramką. – Pamiętam, że w pierwszej rundzie to my, jak to mówią piłkarze, „sami strzelaliśmy sobie takie bramki”. Teraz szczęście uśmiechnęło się do nas i zdobyliśmy gola, wykorzystując błąd rywala – powiedział pomocnik. Zapytany o to dlaczego zdobytą bramkę celebrował z kciukiem w ustach, odparł z uśmiechem: - To dla mojego drugiego dziecka, które jest w drodze.