Kapitan Piasta nie oszczędzał się w święta

31.12.2011
Święta Bożego Narodzenia dla Tomasza Podgórskiego nie były czasem wyrzeczeń i świątecznego reżimu dotyczącego jedzenia. Wręcz przeciwnie! "Podgór" jadł to, na co miał ochotę...
- Raczej się nie oszczędzałem. Jadłem co chciałem i ile chciałem. Zaraz po świętach czas od rana do wieczora spędzałem uprawiając sport. Basen, biegi, squash, czyli to, na co podczas sezonu nie ma czasu. Stąd o brzuch się nie boję. Jestem zwolennikiem czynnego spędzania wolnego okresu - mówi kapitan Piasta.

A co z postanowieniami noworocznymi? - Nie mam na razie. Może po Nowym Roku przyjdzie na to chwila. Mam nadzieje, że szczęście dopisze, piłka do siatki będzie wpadać, a Piast odniesie upragniony sukces - dodaje.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również