Kapitan Piasta: Nasze wygrane przysparzają kibicom dumy

20.05.2013
- Pieniądze, jakie zarabiamy, to atut tego fajnego życia, ale gramy przede wszystkim dla siebie, dla swojej promocji, dla naszych rodzin i by radować naszych kibiców - mówi Tomasz Podgórski.
Gliwiczanie są już naprawdę blisko awansu do europejskich pucharów. - Naszym celem było utrzymanie, ale dawno je sobie zapewniliśmy. Możemy sporo ugrać w tym sezonie. Odnieśliśmy trzecie zwycięstwo z rzędu, ale ja nie wybiegam myślami w przyszłość. Skupiam się na meczu z Koroną. Pamiętam doskonale, jak czułem się po 0-4 w rundzie jesiennej. Teraz pora na rewanż - zaznacza kapitan beniaminka.

Piastowi w wygranej w Bielsku-Białej bardzo pomogła jednak samobójcza bramka Bartłomieja Koniecznego. -  To była nieszczęśliwa interwencja obrońcy i należy mu współczuć. Na pewno nie chciał tego zrobić, a w ferworze walki zrobił wślizg i nieszczęśliwe dla niego piłka wpadła do siatki. To była jednak akcja rozpoczęta przez Pavola Cicmana, który zaliczył kolejny dobry występ. W poprzednim spotkaniu ze Śląskiem Wrocław jego akcja w 94. minucie dała nam 3 punkty - przypomina Podgórski.

Gliwiczanom w trzech ostatnich kolejkach sprawę może utrudnić fakt, że nadal tracą sporo goli. Bilans bramkowy 37-36, jest - jak na czołową drużynę - mocno przeciętny. - Najważniejsze są punkty. Jeżeli na koniec będziemy mieć o jeden więcej od czwartego zespołu, nikt nie będzie zwracał uwagi na stosunek bramkowy. Jesienią traciliśmy sporo goli, ale wiosną bronimy lepiej. A nasze wygrane przysparzają kibicom dumy - kończy.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również