Kapitan Piast: Dołek? Nasz dorobek w lidzie jest zadowalający
26.08.2013
Nie najlepsze wyniki, jakie ostatnio osiąga Piast, zmusiły otoczenie do wysnuwania wniosków o "dołku" formy, w jakim znaleźli się gracze z Gliwic. Zdaniem Tomasza Podgórskiego taki problem jednak nie istnieje. - Nie nazwałbym tego dołkiem, bo nasz dorobek w lidzie jest zadowalający. Inaczej natomiast wyobrażaliśmy sobie spotkanie w pucharze. Pierwszego rywala chcieliśmy za wszelką cenę przejść. Porażka boli tym bardziej, ze wskutek dogrywki włożyliśmy w mecz mnóstwo sił - mówi "Podgór".
Kto jednak może "zaskoczyć" w Kielcach? Kapitan "Niebiesko-czerwonych" wskazuje na... Tomasa Docekala. - To typ napastnika pod naszą grę, czyli taki, który strzela gole, ale też nęka obrońców rywali. Przypominam go sobie z rundy wiosennej, kiedy przełamał się, strzelił gola, a potem kolejne. Wtedy ciśnienie zeszło z niego i wszystkich dookoła. Wszyscy byli zadowoleni, że pokazał swoje umiejętności. Teraz może być podobnie - ja w niego wierzę... - dodaje skrzydłowy Piasta.
Dziś gliwiczanie zmierzą się jednak nie z Koroną Leszka Ojrzyńskiego, a z... hiszpańskim zespołem. Bo szkoleniowcem kielczan został właśnie Hiszpan. - Duży znak zapytania. U nowego trenera każdy będzie miał czystą kartę i nie można wykluczyć nawet, że do składu wskoczy ktoś, kto wcześniej nie grał wcale. Poza tym wszyscy wiemy, że zespół był bardzo zżyty z trenerem Ojrzyńskim. Czuło się, że ta drużyna to przedłużenie jego ręki - kończy Podgórski.
Kto jednak może "zaskoczyć" w Kielcach? Kapitan "Niebiesko-czerwonych" wskazuje na... Tomasa Docekala. - To typ napastnika pod naszą grę, czyli taki, który strzela gole, ale też nęka obrońców rywali. Przypominam go sobie z rundy wiosennej, kiedy przełamał się, strzelił gola, a potem kolejne. Wtedy ciśnienie zeszło z niego i wszystkich dookoła. Wszyscy byli zadowoleni, że pokazał swoje umiejętności. Teraz może być podobnie - ja w niego wierzę... - dodaje skrzydłowy Piasta.
Dziś gliwiczanie zmierzą się jednak nie z Koroną Leszka Ojrzyńskiego, a z... hiszpańskim zespołem. Bo szkoleniowcem kielczan został właśnie Hiszpan. - Duży znak zapytania. U nowego trenera każdy będzie miał czystą kartę i nie można wykluczyć nawet, że do składu wskoczy ktoś, kto wcześniej nie grał wcale. Poza tym wszyscy wiemy, że zespół był bardzo zżyty z trenerem Ojrzyńskim. Czuło się, że ta drużyna to przedłużenie jego ręki - kończy Podgórski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów