Kamila Skolimowska patronką szkoły w Bytomiu. Ojciec przekazał młot
23.09.2010
Uroczystość nadania imienia zmarłej półtora roku temu lekkoatletki zgromadziła wielu sportowców, także absolwentów szkoły. - Kamila była moją bardzo dobrą koleżanką. Był okres, że na zgrupowaniach spędzaliśmy razem po 250 dni w roku, więc widziałem się z nią częściej niż z rodziną - wspomina cytowany przez "Dziennik Zachodni" Marek Plawgo.
- Moja szkoła wybrała sobie wspaniałego patrona - mówił z kolei podczas gali Przemysław Matyjaszek, wicemistrz Europy w judo. - Kamila to dla nas autorytet moralny i wzór sportowca - dodała dyrektorka placówki, Katarzyna Gwóźdź.
Na uroczystości pojawił się prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, Jerzy Skucha. - Wiele o tej szkole słyszałem, bo jej wychowankiem jest m.in. Marek Plawgo. Postaramy się jej pomóc w wyposażeniu w sprzęt - zapowiedział.
Robert Skolimowski przekazał natomiast szkole m.in. replikę złotego medalu olimpijskiego córki oraz jej młot. - Jesteśmy wdzięczni i szczęśliwi, że postanowiono w ten sposób uhonorować Kamę. Ona miała bardzo dobry kontakt z młodzieżą, potrafiła świetnie łączyć sport z nauką - przyznał ojciec zmarłej niespodziewanie sportsmenki.
- Moja szkoła wybrała sobie wspaniałego patrona - mówił z kolei podczas gali Przemysław Matyjaszek, wicemistrz Europy w judo. - Kamila to dla nas autorytet moralny i wzór sportowca - dodała dyrektorka placówki, Katarzyna Gwóźdź.
Na uroczystości pojawił się prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, Jerzy Skucha. - Wiele o tej szkole słyszałem, bo jej wychowankiem jest m.in. Marek Plawgo. Postaramy się jej pomóc w wyposażeniu w sprzęt - zapowiedział.
Robert Skolimowski przekazał natomiast szkole m.in. replikę złotego medalu olimpijskiego córki oraz jej młot. - Jesteśmy wdzięczni i szczęśliwi, że postanowiono w ten sposób uhonorować Kamę. Ona miała bardzo dobry kontakt z młodzieżą, potrafiła świetnie łączyć sport z nauką - przyznał ojciec zmarłej niespodziewanie sportsmenki.
Polecane
Sporty inne