Kamil Wilczek: Nie mamy innego wyjścia, jak wygrać w Bielsku

25.09.2013
Po pewnym i wysokim zwycięstwie z Widzewem Łódź, Piasta Gliwice ponownie na ziemię sprowadził poznański Lech. O kolejny komplet punktów piłkarze Marcina Brosza zagrają z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Po wygranej z łodzianami, wydawało się, że Piast wrócił na właściwe tory. Niestety, w spotkaniu z osłabionym Lechem, zespół z Okrzei zaprezentował się słabo, zwłaszcza w ofensywie. - Po wygranej z Widzewem, wyostrzył nam się apetyt na zwycięstwo z Lechem, zwłaszcza, że przeciwko łodzianom byliśmy skuteczni, czego nie można powiedzieć o tym drugim spotkaniu. Oddaliśmy dwa niegroźne uderzenia i ten fakt nas na pewno niepokoi. Z Podbeskidziem musimy wyjść tak samo jak właśnie z Widzewem. Zagrać w takim samym stylu i z podobną skutecznością - uważa Kamil Wilczek, jeden z piłkarzy odpowiedzialnych w Piaście za zdobywanie bramek.

- Musimy wybiec na boisko skoncentrowani w stu procentach i z jeszcze większym zaangażowaniem. Podbeskidzie jest zespołem z charakterem i nie będzie to łatwe starcie. My ze swojej strony będziemy za wszelką cenę starali się zdobyć komplet "oczek” - zapewnia zawodnik.

Gliwiczanie mają korzystny bilans meczów z "Góralami". Podbeskidzie - w czternastu spotkaniach - tylko trzy razy pokonywało Piasta. - Statystyki pozostają statystykami i nie można się nimi sugerować. Nie mamy innego wyjścia jak wygrać w Bielsku i podtrzymać te długą passę bez porażki z naszym rywalem. W naszych szeregach panuje pełna mobilizacja. Jeśli myślimy o pierwszej ósemce, to musi nas interesować zawsze zwycięstwo. W końcowym rozliczeniu możemy nam brakować jednego punktu, który zaważy o przesunięciu do drugiej części tabeli, a tego nikt z nas nie chce - kończy Wilczek.
źródło: piast-gliwice.eu

Przeczytaj również