Kamil Wilczek: Jeśli strzelę Piastowi gola, nie będę go celebrował
01.03.2013
Pomocnik Zagłębia Lubin, który był wiodącą postacią w kadrze gliwiczan, wskazuje na mocne strony górnośląskiego klubu. - Piast pokazuje, że w piłkę grać potrafi. Na pewno będzie to w sobotę bardzo trudny dla Zagłębia pojedynek, stąd niełatwo wskazać faworyta - zaznacza piłkarz.
Kamil Wilczek zdaje sobie sprawę z faktu, że gliwiczanie będą znacznie osłabieni podczas starcia z lubińskim zespołem. Z kadry trenera Marcina Brosza niedostępni są: Wojciech Kędziora, Mariusz Zganiacz, Matej Izvolt, Paweł Oleksy, Adrian Sikora, Jakub Świerczok i Alvaro. - Wojciech Kędziora i Mariusz Zganiacz to znakomici piłkarze i ich brak będzie na pewno odczuwalny. Ale nie patrzymy na Piasta przez pryzmat tej dwójki. Każdy z pozostałych graczy może być dla nas niebezpieczny. Z drugiej strony też mamy swoje problemy wewnętrzne, więc tak kolorowo nie jest.
Rozgrywający Zagłębia wie, że derbowe niepowodzenie "Piastunek" może być nieprzyjemne w skutkach dla... jego zespołu. Chęć pokazania się przed własną publicznością może ponieść gliwiczan do zwycięstwa. - Pierwszy mecz Piastowi nie wyszedł, ale na to mogło wpłynąć wiele czynników. Górnik to niewygodny przeciwnik, a gliwiczanie po prostu nie mieli dnia. Trzeba będzie się bardzo skoncentrować, żeby nawiązać z nimi równorzędną walkę;
- My pierwszą kolejkę wygraliśmy, Piast nie. Stąd mobilizacja w Gliwicach pewnie będzie wzmożona, ale postaramy się to przezwyciężyć.
Dla Kamila Wilczka podróż do Gliwic będzie niejako sentymentalna. Mówi się, że w sporcie taki termin nie istnieje, jednak pomocnik ma nieco inne zdanie na ten temat. - Na pewno mam ogromny sentyment do Gliwic, ale w Piaście też gra kilku chłopaków, z którymi miałem dobry kontakt. Przecież Wojtek Kędziora, Mariusz Zganiacz, Tomek Podgórski, Kuba Szmatuła czy Łukasz Krzycki to znani mi piłkarze - wylicza Wilczek.
- Z Piastem mam specjalną więź, bo w końcu w Gliwicach się wybiłem, tutaj we mnie uwierzono. Na dodatek zawsze byłem gorąco wspierany przez kibiców, którzy zawsze we mnie wierzyli. Stąd nawet przy ewentualnym trafieniu nawet nie odważyłbym się jakoś celebrować gola. Byłby to brak szacunku z mojej strony - dodaje piłkarz.
Kamil Wilczek zdaje sobie sprawę z faktu, że gliwiczanie będą znacznie osłabieni podczas starcia z lubińskim zespołem. Z kadry trenera Marcina Brosza niedostępni są: Wojciech Kędziora, Mariusz Zganiacz, Matej Izvolt, Paweł Oleksy, Adrian Sikora, Jakub Świerczok i Alvaro. - Wojciech Kędziora i Mariusz Zganiacz to znakomici piłkarze i ich brak będzie na pewno odczuwalny. Ale nie patrzymy na Piasta przez pryzmat tej dwójki. Każdy z pozostałych graczy może być dla nas niebezpieczny. Z drugiej strony też mamy swoje problemy wewnętrzne, więc tak kolorowo nie jest.
Rozgrywający Zagłębia wie, że derbowe niepowodzenie "Piastunek" może być nieprzyjemne w skutkach dla... jego zespołu. Chęć pokazania się przed własną publicznością może ponieść gliwiczan do zwycięstwa. - Pierwszy mecz Piastowi nie wyszedł, ale na to mogło wpłynąć wiele czynników. Górnik to niewygodny przeciwnik, a gliwiczanie po prostu nie mieli dnia. Trzeba będzie się bardzo skoncentrować, żeby nawiązać z nimi równorzędną walkę;
- My pierwszą kolejkę wygraliśmy, Piast nie. Stąd mobilizacja w Gliwicach pewnie będzie wzmożona, ale postaramy się to przezwyciężyć.
Dla Kamila Wilczka podróż do Gliwic będzie niejako sentymentalna. Mówi się, że w sporcie taki termin nie istnieje, jednak pomocnik ma nieco inne zdanie na ten temat. - Na pewno mam ogromny sentyment do Gliwic, ale w Piaście też gra kilku chłopaków, z którymi miałem dobry kontakt. Przecież Wojtek Kędziora, Mariusz Zganiacz, Tomek Podgórski, Kuba Szmatuła czy Łukasz Krzycki to znani mi piłkarze - wylicza Wilczek.
- Z Piastem mam specjalną więź, bo w końcu w Gliwicach się wybiłem, tutaj we mnie uwierzono. Na dodatek zawsze byłem gorąco wspierany przez kibiców, którzy zawsze we mnie wierzyli. Stąd nawet przy ewentualnym trafieniu nawet nie odważyłbym się jakoś celebrować gola. Byłby to brak szacunku z mojej strony - dodaje piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów