Kamil Glik i Maciej Sadlok nieźle zaprezentowali się przeciw Serbii
02.06.2010
Nasi dwaj obrońcy zaprezentowali się nieźle, choć - tak jak cały blok defensywny - nie ustrzegli się błędów. Glik interweniował pewnie, ale można mu zarzucić złe ustawienie w dwóch sytuacjach, kiedy złamał pozycję spaloną i tylko błędy sędziów liniowych przerwały akcje Serbów. Raz równie źle zachował się Sadlok. 21-latek był sprawdzany przez Franciszka Smudę na lewej obronie, a następnie jako stoper. Zdecydowanie lepiej radził sobie na środku. Podobnie było w meczach Ruchu Chorzów. W ostatnich sekundach na placu gry pojawił się jego klubowy kolega. Artur Sobiech zanotował zatem drugi występ w kadrze.
Mecz w Kufstein rozegrano przy ulewnie padającym deszczu. Namoknięta murawa nie pomagała piłkarzom obu drużyn. A mimo to nie brakowało dogodnych sytuacji. Pierwsza odsłona była z lekkim wskazaniem na Polaków. Z kolei druga już należała do Serbów, którzy szykują się na mistrzostwa świata w RPA.
Mecz w Kufstein rozegrano przy ulewnie padającym deszczu. Namoknięta murawa nie pomagała piłkarzom obu drużyn. A mimo to nie brakowało dogodnych sytuacji. Pierwsza odsłona była z lekkim wskazaniem na Polaków. Z kolei druga już należała do Serbów, którzy szykują się na mistrzostwa świata w RPA.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów