"Kamień spada z serca, długo czekaliśmy na takie zwycięstwo"

02.04.2013
- Cała drużyna i każdy z osobna ma swoje "dziękuję" dla trenera Wyrobka. To był dla mnie szczególny człowiek, przy nim u mnie wszystko się zaczęło. Widać, że czuwał z nieba nad nami - mówi Marcin Baszczyński.
Spotkanie w Lubinie nie najlepiej rozpoczęło się dla zawodników Jacka Zielińskiego. Gospodarze objęli prowadzenie na samym początku spotkania. - Na początku Zagłębie nam nie zagrażało, ale nie ustrzegliśmy się błędu. Piłka poszła do boku, było złe ustawienie i straciliśmy gola. Nie podłamywały nas kolejne niewykorzystywane sytuacje, tylko konsekwencją dążyliśmy do kolejnych - opisuje Baszczyński.

Chorzowianie dwukrotnie musieli odrabiać straty. - Wywalczyliśmy to zwycięstwo konsekwencją. Sporo sił kosztowało nas odrabianie straconych bramek. Fajnie, że się udało i kamień z serca spada, bo długo czekaliśmy na takie zwycięstwo - przyznaje w rozmowie z serwisem Niebiescy.pl. Baszczyński. - W poprzednich spotkaniach również stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji, ale nie udawało się ich zamieniać na bramki. Zaprezentowaliśmy niezłą skuteczność i gole wpadały, choć mogło być ich więcej - dodaje.

Zwycięstwo piłkarze "Niebieskich" zadedykowali oczywiście Jerzemu Wyrobkowi. - Cała drużyna i każdy z osobna ma swoje "dziękuję" dla trenera Wyrobka. To był dla mnie szczególny człowiek, bo można powiedzieć, że przy nim u mnie wszystko się zaczęło. Dedykujemy Mu to zwycięstwo. Widać, że czuwał z nieba nad nami - mówi "Baszczu".
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również