"Kaka" pali się do gry. Wystąpi w jutrzejszym sparingu?

25.01.2011
Niewykluczone, że szansę na występ w jutrzejszym sparingu Rakowa Częstochowa z LZS-em Leśnica otrzyma Artur Lenartowski. - Przyznam szczerze, że nie mogę się już doczekać gry - mówi.
Lenartowskiego, który od wielu miesięcy leczy kontuzję, trener Jerzy Brzęczek postanowił ostrożnie wprowadzać do gry. W dwóch pierwszych tegorocznych sparingach Rakowa nie pozwolił mu wejść na murawę. - Artur ma jeszcze czas, żeby grać w meczach sparingowych. Zbyt krótko trenował z piłką, żeby ryzykować pobyt na boisku - uzasadniał Brzęczek.

Niewykluczone jednak, że „Kaka” wystąpi już w środowym sparingu z LZS-em Leśnica. - Wspólnie z trenerem ustaliliśmy, że lepiej będzie dla mnie jak w tych pierwszych sparingach jeszcze nie zagram. Z dnia na dzień czuję się już jednak coraz lepiej, zarówno pod względem fizycznym i psychicznym. Przyznam szczerze, że nie mogę się już doczekać gry - podrkeśla pomocnik II-ligowca.

Przerwa Lenartowskiego po operacji więzadeł krzyżowych w kolanie trwała sześć miesięcy. Piłkarz wznowił normalne treningi z drużyną wraz z początkiem przygotowań Rakowa do rundy rewanżowej. - Staram się wymazać kontuzję z pamięci. Wkrótce minie pół roku od doznania urazu i operacji. Według lekarzy, ten czas jest optymalny do powrotu do pełni zdrowia. Ostatnio sporo trenowałem z piłkami i myślę, że ciężka praca zaprocentuje w rundzie rewanżowej - dodaje.
źródło: Raków Częstochowa

Przeczytaj również