Już dziś derby Katowic!
25.09.2015
Tylko Rozwój i GKS zanotowały już w tym sezonie sześć porażek. Jest to największa ilość w całej lidze, przez co oba zespoły zajmują miejsca grożące spadkiem do II ligi. Większe oczekiwania ze strony włodarzy miasta oraz kibiców kierowane są oczywiście w stosunku do GKS-u. Dla piłkarzy z Bukowej nie ma dziś innego rozwiązania niż zwycięstwo.
Problem jednak w tym, że katowiczanie oprócz sześciu porażek ciążących na ich koncie przystąpią do meczu z Rozwojem ze świadomością odpadnięcia z Pucharu Polski, z którym pożegnali się na skutek wtorkowej porażki z Cracovią Kraków. To spotkanie z pewnością odbije się na formie psychicznej, ale przede wszystkim fizycznej zawodników. Jakby tego było mało - w ostatnich dniach z prowadzenia zespołu zrezygnował trener Piotr Piekarczyk.
Marzeniem każdego trenera rozpoczynającego swoją trenerską przygodę jest to, aby ktoś dał mu szansę pokazania się na szczeblu profesjonalnej piłki. Bardzo się cieszę i jestem niezwykle szczęśliwy, że mogę poprowadzić mój macierzysty klub w najbliższym meczu. Jest to coś pięknego i chciałbym, żeby derby były wygrane. Zrobimy wszystko, żeby móc się po piątkowym meczu cieszyć. Bardzo spokojnie podchodzę do objęcia funkcji pierwszego trenera. Pracowałem z trenerem Piekarczykiem, gdy on pełnił obowiązki pierwszego szkoleniowca zespołu i wiem, co należy zrobić. W najbliższym meczu drużyna będzie prowadzona w podobny sposób, jednocześnie w ustawieniu bardziej ofensywnym, potencjał tego zespołu na to pozwala. Mamy do dyspozycji wszystkich zawodników. Pałają chęcią zrekompensowania sobie ostatnich niepowodzeń – podkreśla trener Kościelniak, który w dzisiejszym spotkaniu „awaryjnie” poprowadzi GieKSę wraz z trenerem bramkarzy, Januszem Jojko.
Dużo spokojniej do meczu podchodzą w Brynowie. Po ostatnim zwycięstwie z Wisłą Płock Rozwój w przeciwieństwie do GieKSy mógł spokojnie przepracować cały tydzień, ponieważ z Pucharu Polski odpadł już wcześniej.
Naszym jasno określonym celem jest po prostu… poprawa gry. Staramy się podnosić zespół, bo jesteśmy na ostatnim miejscu i chcemy krok po kroku iść ku lepszemu, a co za tym idzie, mieć więcej punktów niż czwarty zespół od końca. Mamy co gonić, ale przegrany mecz z pewnością nie sprawi, że się wszyscy pozabijamy – mówi trener Rozwoju Mirosław Smyła.
Początek dzisiejszego spotkania o godzinie 18:00
Problem jednak w tym, że katowiczanie oprócz sześciu porażek ciążących na ich koncie przystąpią do meczu z Rozwojem ze świadomością odpadnięcia z Pucharu Polski, z którym pożegnali się na skutek wtorkowej porażki z Cracovią Kraków. To spotkanie z pewnością odbije się na formie psychicznej, ale przede wszystkim fizycznej zawodników. Jakby tego było mało - w ostatnich dniach z prowadzenia zespołu zrezygnował trener Piotr Piekarczyk.
Marzeniem każdego trenera rozpoczynającego swoją trenerską przygodę jest to, aby ktoś dał mu szansę pokazania się na szczeblu profesjonalnej piłki. Bardzo się cieszę i jestem niezwykle szczęśliwy, że mogę poprowadzić mój macierzysty klub w najbliższym meczu. Jest to coś pięknego i chciałbym, żeby derby były wygrane. Zrobimy wszystko, żeby móc się po piątkowym meczu cieszyć. Bardzo spokojnie podchodzę do objęcia funkcji pierwszego trenera. Pracowałem z trenerem Piekarczykiem, gdy on pełnił obowiązki pierwszego szkoleniowca zespołu i wiem, co należy zrobić. W najbliższym meczu drużyna będzie prowadzona w podobny sposób, jednocześnie w ustawieniu bardziej ofensywnym, potencjał tego zespołu na to pozwala. Mamy do dyspozycji wszystkich zawodników. Pałają chęcią zrekompensowania sobie ostatnich niepowodzeń – podkreśla trener Kościelniak, który w dzisiejszym spotkaniu „awaryjnie” poprowadzi GieKSę wraz z trenerem bramkarzy, Januszem Jojko.
Dużo spokojniej do meczu podchodzą w Brynowie. Po ostatnim zwycięstwie z Wisłą Płock Rozwój w przeciwieństwie do GieKSy mógł spokojnie przepracować cały tydzień, ponieważ z Pucharu Polski odpadł już wcześniej.
Naszym jasno określonym celem jest po prostu… poprawa gry. Staramy się podnosić zespół, bo jesteśmy na ostatnim miejscu i chcemy krok po kroku iść ku lepszemu, a co za tym idzie, mieć więcej punktów niż czwarty zespół od końca. Mamy co gonić, ale przegrany mecz z pewnością nie sprawi, że się wszyscy pozabijamy – mówi trener Rozwoju Mirosław Smyła.
Początek dzisiejszego spotkania o godzinie 18:00
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku
04.05.2022
04.05.2022
Wielka bitwa o snajperską koronę