Jurij Szatałow zmienił zdanie w sprawie Jacka Trzeciaka?

16.05.2010
Od kilku dni mówiło się o tym, że szkoleniowiec Polonii Bytom nie widzi na przyszły sezon miejsca w drużynie dla jej kapitana. - Potrzebujemy go w obojętnie jakiej roli - zapewnia jednak teraz.
"Trzeci" to chodząca legenda bytomskiego klubu. Ma 37 lat (choć na boisku wygląda co najwyżej na... 27), nie ukrywa przywiązania do barw, lubi pożartować. Uwielbiają go trybuny. Podczas wczorajszego meczu z Polonią Warszawa próbowały nawet wpłynąć - okrzykami - na Jurija Szatałowa, który ponoć w przyszłym sezonie Trzeciaka widzi w roli swojego asystenta. Tymczasem zawodnik jasno deklaruje, że jest jeszcze w stanie "pociągnąć".

Decyzja o zawieszeniu butów na kołkach byłaby więc dla niego trudna. Inna opcja to transfer, co również musiałby zrobić z bólem serca. A może jednak zachowany będzie jego status z obecnego sezonu? - Jacka potrzebujemy w obojętnie jakiej roli. To jest duch drużyny, potrafi pociągnąć za sobą zespół - Szatałow nie przekreśla którejkolwiek opcji.

Co na to sam zawodnik? - Starałem się do tej pory nie wypowiadać na ten temat, gdyż nie chciałem podgrzewać atmosfery, a skupić się na meczach. Wszystko okaże się w tym tygodniu. Podejmę ostateczną decyzję po bardzo poważnych rozmowach z panem prezesem i zarządem - tłumaczy. Jego koledzy nie mają wątpliwości. - Widzę Jacka codziennie na treningach. Moim zdaniem nadaje się jeszcze do biegania po murawie - uśmiecha się Maciej Bykowski.
autor: Stanisłwa Hajda

Przeczytaj również