Jurij Szatałow próbował odrobić straty dwoma napastnikami

22.03.2010
Bardziej ofensywnego ustawienia Polonii domagają się kibice z Bytomia. Szkoleniowiec na wariant z Maciejem Bykowskim i Grzegorzem Podstawkiem zdecydował się w trakcie ostatniego meczu.
Stało się to przy niekorzystnym wyniku. Gliwiczanie wygrywali i dyktowali warunki. Bykowski miał jedną niezłą sytuację, lecz jego strzał głową okazał się niecelny. - Ciężko było walczyć z kilkoma obrońcami. Muszę się jednak dostosować do nakreślonej taktyki - skwitował "Byczek", który miał otrzymywać wsparcie od Marka Bażika. - Ustawienie nakreśla trener. Nie sądzę, że przegraliśmy z tego powodu. Zaważyła szybko stracona bramka - stwierdził Słowak.

Bytomianie straty próbowali odrobić w końcówce. - Wszedł Grzesiek Podstawek i graliśmy 4-4-2. Zaczęliśmy nawet stwarzać sytuacje - przyznał Bykowski. Jego partner z linii ataku nie wykorzystał dogodnej okazji. Bramkarz Piasta świetnie obronił również strzał Lukasa Killara. - Paradoksalnie w drugiej połowie nie graliśmy dobrze, a stworzyliśmy sytuacje - zauważył Bażik.

- Gdybyśmy nie przegrali, to mielibyśmy jednego rywala mniej w walce o utrzymanie - dodał, bo Polonia ma teraz ledwie dziewięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
autor: KUB

Przeczytaj również