Józef Wojciechowski: Działacze Ruchu Chorzów przestali odbierać telefony
14.02.2013
Rano podawaliśmy informację, że Ruch ma dług wobec Wojciechowskiego. Zdaniem byłego właściciela Polonii Warszawa, chorzowianie muszą mu zapłacić trzy miliony złotych za transfery Macieja Sadloka i Pavela Szultesa. Prezes Dariusz Smagorowicz przyznał, że dług jest, ale jego zdaniem "Niebiescy" zalegają tylko ponad pół miliona złotych.
- Próbowaliśmy różnych sposobów. Walczyliśmy o należące się nam pieniądze dzwoniąc do klubu z Chorzowa. Nic nie wskóraliśmy. Przyszedł więc już czas, że trzeba było iść z tym do sądu - mówi dla "Przeglądu Sportowego" Wojciechowski. - Nie ma innego sposobu, bo działacze Ruchu przestali odbierać telefony od mojego działu prawnego, który zajmuje się tą sprawą - dodaje.
- Próbowaliśmy różnych sposobów. Walczyliśmy o należące się nam pieniądze dzwoniąc do klubu z Chorzowa. Nic nie wskóraliśmy. Przyszedł więc już czas, że trzeba było iść z tym do sądu - mówi dla "Przeglądu Sportowego" Wojciechowski. - Nie ma innego sposobu, bo działacze Ruchu przestali odbierać telefony od mojego działu prawnego, który zajmuje się tą sprawą - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa