Józef Drabicki odpowiada na zarzuty byłego prezesa

08.11.2011
Andrzej Potocki odmówił przyjścia na mecz z Wisłą Płock, bo został zaproszony w ostatniej chwili. - Należą mu się przeprosiny i zrobię to osobiście - zapowiada obecny prezes Józef Drabicki.
"Niestety, małostkowość, kompleksy i doraźne urazy spowodowały, że dzisiejsze święto próbuje się wykorzystać do załatwienia prywatnych porachunków w sposób budzący zażenowanie. Tym bardziej, że robią to ludzie, którzy na miejsce w historii GKS Piast dopiero muszą zapracować. Na liście zaproszonych na mecz z Wisłą Płock nie znalazł się Jacek Krzyżanowski, prezes, który wprowadził Piasta do ekstraklasy, spełniając półwieczne marzenia kibiców. Zabrakło też wybitnych zawodników, których zasług dla klubu nie sposób przecenić. Mnie samego zaproszono telefonicznie w ostatniej chwili w sposób urągający elementarnym zasadom dobrego wychowania, prawdopodobnie w wyniku reakcji dziennikarzy" - pisał Andrzej Potocki, były prezes klubu, w specjalnie wydanym oświadczeniu.

- Listowne zaproszenie do pana Potockiego zostało wysłane, ale wygląda na to, że zawiodła poczta. Należą mu się przeprosiny i zrobię to osobiście. Nie jestem natomiast w stanie odpowiedzieć, czy prezes Krzyżanowski był na liście gości, czy nie, bo przygotowywał ją Wydział Kultury i Promocji Miasta - dodaje Drabicki.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również