Józef Drabicki o zmianie trenera w Piaście Gliwice: To akt rozpaczy
07.05.2014
Nowy trener Piasta wczoraj pojawił się przy Okrzei. Przedstawił się, porozmawiał z piłkarzami i podobno wywarł dobre pierwsze wrażenie. Zdążył już się nauczyć imion zawodników. Dla wielu ludzi zatrudnienie Angela Pereza Garcii jest sporą niespodzianką. Niespodzianką in minus. - Zmiana trenera była potrzebna, ale znacznie wcześniej. Widział ktoś, żeby jakiś biegacz na ostatniej prostej zmieniał buty? Ta decyzja to akt rozpaczy - mówi Józef Drabicki, były prezes Piasta.
Zdaniem Drabickiego, trener został zmieniony za późno. W dodatku fakt, że nie mówi on po polsku, tylko utrudni sprawę. - On może coś zdziałać tylko słowem. Jaką ma mieć koncepcję poprawy gry zespołu, skoro nic na jego temat nie wie? Motoryki też przecież nie poprawi - mówi były sternik klubu, który już kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów przekonywał, że gliwiczanie są źle przygotowani.
Drabicki zdradza, że klub rozmawiał z polskimi trenerami. - Wiem na pewno, że z propozycji Piasta nie skorzystali Jan Urban i Jerzy Engel, a najpewniej też Werner Liczka. Słyszałem też o Piotrze Stokowcu - informuje działacz. - Dopiero gdy wszyscy grzecznie podziękowali, klub zwrócił się w stronę człowieka z Hiszpanii. To upokarzające - dodaje. "Sport" informuje, że klubowi działacze rozmawiali też z Czesławem Michniewiczem. Ten jednak ma jeszcze ważny kontrakt z "Góralami".
Zdaniem Drabickiego, trener został zmieniony za późno. W dodatku fakt, że nie mówi on po polsku, tylko utrudni sprawę. - On może coś zdziałać tylko słowem. Jaką ma mieć koncepcję poprawy gry zespołu, skoro nic na jego temat nie wie? Motoryki też przecież nie poprawi - mówi były sternik klubu, który już kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów przekonywał, że gliwiczanie są źle przygotowani.
Drabicki zdradza, że klub rozmawiał z polskimi trenerami. - Wiem na pewno, że z propozycji Piasta nie skorzystali Jan Urban i Jerzy Engel, a najpewniej też Werner Liczka. Słyszałem też o Piotrze Stokowcu - informuje działacz. - Dopiero gdy wszyscy grzecznie podziękowali, klub zwrócił się w stronę człowieka z Hiszpanii. To upokarzające - dodaje. "Sport" informuje, że klubowi działacze rozmawiali też z Czesławem Michniewiczem. Ten jednak ma jeszcze ważny kontrakt z "Góralami".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów