Jonak ma problemy. Dlatego nie będzie boksował w Katowicach

24.02.2010
Pięściarz ze Śląska uwikłał się w przepychanki między dwoma promotorami. Bullit KnockOut Promotion stworzyła pozywa o odszkodowanie, domagając się od Damiana Jonaka pół miliona złotych.
Pomoc w sprawie zapowiadał Andrzej Grajewski, szef grupy, którą Jonak miał reprezentować 6 marca w "Spodku". - Wczoraj otrzymałem jednak informację od adwokata, poleconego przez pana Grajewskiego, że wycofuje się z reprezentowania mnie. Oczywiście zwróciłem się do pana Grajewskiego o pomoc, lecz usłyszałem, że sam muszę znaleźć sobie adwokata. W tej sytuacji postanowiłem wycofać się z walki 6 marca - wyjaśnia Jonak na łamach "Sportu".

Dodaje, że nie podpisał jeszcze kontraktu na walkę z Vukiem Miticiem. Andrzej Grajewski zapowiedział z kolei, że jeśli te informacje się potwierdzą, to walką wieczoru 6 marca będzie starcie Mariusza Masternaka z Tunezyjczykiem Faisalem Ibnelem Arrami w obronie tymczasowego młodzieżowego mistrzostwa świata WBC w kategorii junior ciężkiej.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również