"Jeżeli ktoś naprawdę chciał się pozbyć Piecha, to trochę się spóźnił"

16.01.2013
- . Działacze przespali najbardziej odpowiedni moment, bo forma Arka, a co za tym idzie jego wartość, jeszcze nie tak dawno była wyższa - mówi Mariusz Śrutwa, były napastnik Ruchu Chorzów.
Wciąż nie wiadomo, gdzie będzie grał Arkadiusz Piech, a obie klub i menedżer przerzucają się winą za tę sytuację. - Ja w ogóle nie widzę tutaj żadnej winy ze strony agenta! Czym zawinił klubowi? Niczym! Przecież on działa dla siebie. Widocznie uznał, że Piech ma jeszcze grać w Ruchu, bo za pół roku może zarobić więcej. Zawodnicy, którzy odchodzą, a mają mocną pozycję, zarabiają więcej, kiedy opuszczają klub za darmo niż wtedy, gdy zarabia jeszcze na nich dotychczasowy pracodawca. Powtórzę, w tym wypadku to Ruch przespał temat, bo nie dogadał się w odpowiednim momencie z agentem zawodnika, albo sam nie znalazł jakiegoś innego klubu - mówi Śrutwa.

Może więc były napastnik chciałby, aby Piech został w Chorzowie. - Też ciężko powiedzieć. Nie wiem, jakie plany na rynku transferowym mają chorzowscy działacze. Mogę tylko powiedzieć, że wykonywane przez nich ruchy często mnie zaskakują - chociażby sprowadzenie Marcina Kikuta. Nie wiadomo, po co przyszedł. Teraz trzeba się go pozbywać na siłę! Można podać wiele takich przykładów. Pozbyto się, jeśli mnie pamięć nie myli, Pawła Lisowskiego, który był najczęściej grającym zawodnikiem tego młodszego pokolenia. Nie wiem w takim razie, na kim chcą budować drużynę. Polityka transferowa klubu jest bardzo trudna do odgadnięcia - mówi w rozmowie z 2x45.com.pl.

Śrutwa komentuje też powrót Marcina Baszczyńskiego na Cichą. - O jego powrocie słyszałem od pół roku. Teoretycznie jest oczywiście bardzo dobrym piłkarzem, ale boisko zweryfikuje, czy rzeczywiście będzie aż tak wielkim wzmocnieniem. Na pewno będę mu mocno kibicował, bo znamy się od dawna. Mieliśmy możliwość grać zarówno w Ruchu, jak i później przeciwko sobie. Jest w wąskiej grupie piłkarzy, z którymi jeszcze grałem i którzy wciąż biegają po ekstraklasowych boiskach - kończy.
źródło: 2x45.com.pl

Przeczytaj również