- Jeszcze możemy zaskoczyć opinię publiczną - mówią w Wodzisławiu

16.01.2010
- Cały czas jesteśmy z Markiem Saganowskim w kontakcie. Musiałby jednak chcieć pomóc Odrze tak jak Onyszko, abyśmy podpisali z nim kontrakt - mówi Dariusz Kozielski, członek zarządu Odry.
Odra Wodzisław dogrywa sprawy transferowe przed wyjazdem na swój pierwszy obóz przygotowawczy. Ostatnio umowę z ekipą z Bogumińskiej podpisał 36-letni bramkarz Arkadiusz Onyszko, który do zespołu dołączy w poniedziałek w Kleszczowie. - Niezwykle trudno było Arka przekonać do występów w u nas, bo miał on przecież niemałe pieniądze w Danii za... nie robienie niczego. Chciał jednak grać i to okazało się kluczowe - cieszy się członek zarządu klubu odpowiedzialny za transfery, Dariusz Kozielski.

Być może w niedzielę wodzisławianie podpiszą umowy z obrońcą ze Słowacji, Miloszem Krsko, Gruzinem Kobą Szalamberidze i Mauro Cantoro. Na Bogumińskiej mają nadzieję na sprowadzenie kilku znanych piłkarzy. - Jeszcze możemy zaskoczyć opinię publiczną. Na obozie ma pojawić się kilka znanych nazwisk - zapowiada Kozielski.

Przeczytaj "Mauro Cantoro już w niedzielę podpisze kontrakt z Odrą?" >


Odra chciałaby zatrudnić m.in. Marka Saganowskiego, ale szanse na to są niezbyt wielkie. - Cały czas jesteśmy z Markiem w kontakcie. Musiałby jednak chcieć pomóc Odrze tak jak Onyszko, abyśmy podpisali kontrakt. On jest w trochę innej sytuacji, bo ma jeszcze okazję zarobić niezłe pieniądze, grając na zachodzie. Jeśli więc nie nastąpi jakiś duży zwrot, to trudno będzie nam go pozyskać - przyznaje Kozielski. 
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również