"Jeszcze możemy się utrzymać. Już byłem w takiej sytuacji"

17.05.2012
Polonia wciąż ma szanse na utrzymanie. W takie rozwiązanie dramatycznej sytuacji bytomian wierzy Wojciech Wilczyński. - Jeśli zrobimy swoje i będziemy mieli szczęście… to nam się uda - mówi obrońca.
- Z taką sytuacją miałem już do czynienia w Gdyni. Wtedy też byliśmy w beznadziejnej sytuacji, ale skupiliśmy się na sobie, a nasi rywale się "potknęli" w końcówce sezonu i - rzutem na taśmę - utrzymaliśmy się w lidze - wspomina Wojciech Wilczyński.

- Teraz powinniśmy się zachować podobnie. Skupić na swojej pracy, zrobić swoje… a przy odrobinie szczęścia - uda nam się. My wierzymy, nic innego nam nie pozostało - mówi z nadzieją w głosie piłkarz. Smaczku walce Polonii o pozostanie na zapleczu ekstraklasy dodaje fakt, że "Niebiesko-Czerwoni" w najbliższym meczu zmierzą się właśnie… z Arką Gdynia.

Zwolennicy teorii spiskowych mówią o tym, że "Arkowcy" odpuszczą bytomianom, bo już o nic nie grają, a przegrywając - mogą wspomóc przyjaciół będących w potrzebie. - Nie liczę na to, że Arka nam odpuści. Jesteśmy profesjonalistami i właśnie tak podchodzimy do swoich obowiązków. Przyjacielska atmosfera będzie jedynie na trybunach, gdyż tak jest od lat. Kibice mają „sztamę” i kibice Polonii zawsze odpowiednio goszczą gdynian. Znam to z autopsji - mówi piłkarz.

Jakie będzie to spotkanie na Wilczyńskiego, który pochodzi z województwa pomorskiego i prawie osiem lat bronił żółto-niebieskich barw? - To dla mnie najważniejszy mecz w tym sezonie. Będę w nim walczył z całych sił - deklaruje piłkarz. Jednocześnie zdradza, że w szatni Polonii nikogo specjalnie na ten mecz motywować nie trzeba. Bytomianie są "nakręceni", choć nieco inaczej niż przed ostatnimi spotkaniami…

- Sytuacja w szatni jest nieco inna i trochę różni się od tej, która miała miejsce jeszcze parę kolejek temu. Wtedy strasznie się napędzaliśmy, chcieliśmy wygrywać za wszelką cenę. Ta sztuczna presja chyba trochę nam przeszkadzała, bo zdarzały się takie wpadki jak w meczu z Zawiszą, gdy straciliśmy gola w 95. minucie… Teraz do meczu podejdziemy z podobnym nastawieniem jak do spotkania z Wisłą Płock. To może nam pomóc w powtórzeniu tego wyniku - zakończył Wilczyński.
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również