"Jesteśmy dobrej myśli, bo... przy światłach zawsze wygrywamy"

13.08.2010
Jest kilka przesłanek, które pozwalają z optymizmem wyczekiwać wyniku potyczki MKS-u Kluczbork z Górnikiem Polkowice. Z beniaminkiem I ligi piłkarze Grzegorza Kowalskiego zagrają jutro o 19.
I to właśnie... późna pora spotkania jest jedną z tych "pozytywnych przesłanek". - Odkąd awansowaliśmy na zaplecze ekstraklasy, przy sztucznym świetle jeszcze nigdy nie przegraliśmy! - uśmiecha się Ryszard Okaj, drugi trener MKS-u.

Oczywiście bardziej niż godzina rozgrywania meczu kluczborczan może cieszyć stan zdrowia Rafała Wodnioka. Pomocnik cały miniony tydzień przepracował na pełnych obrotach i na starcie w Polkowicach będzie gotowy. Paradoksalnie, MKS swój optymizm buduje również na... dwóch poprzednich meczach (w których zdobył jeden punkt).

- Wyglądaliśmy jednak lepiej kondycyjnie od rywali. Długimi fragmentami to my w tych starciach prowadziliśmy grę. Teraz przyjdzie nam się zmierzyć z wieloma zawodnikami z przeszłością ligową, ale już po tych kilkunastu miesiącach spędzonych w I lidze nas to nie rusza - przekonuje pomocnik Michał Glanowski.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również