Jest sukces – Puchar Polski w rękach Lwów Unimot!

15.09.2014
- Puchar jest nasz, puchar do nas należy, Nie damy nikomu, nie damy nikomu, Bo puchar do Lwów należy - taka przyśpiewka towarzyszyła zawodnikom Lwów Unimot Częstochowa od momentu zakończenia ostatniego biegu Drużynowego Pucharu Polski, w którym to Marcin Szymański w wyścigu dodatkowym pokonał Marcina Paradzińskiego i zapewnił drużynie złote medale.
Rywalizacja o speedrowerowy Puchar Polski w Lesznie rozpoczęła się od dwóch półfinałów, w których częstochowian zabrakło. Zawodnicy Lwów na torze pojawili się dopiero w 4. finale Indywidualnego Pucharu Polski i trójka Włodarczyk, Paruzel, Jakubiak potraktowała te jazdy jako przetarcie przed zawodami drużynowymi. Do końca nie odpuszczał Marcin Szymański, który liczył się w walce o zwycięstwo klasyfikacji generalnej. Wywalczył ostatecznie 18 punktów, wygrał, a jego najgroźniejszy rywal – Marcin Paradziński, zajmując trzecie miejsce z dorobkiem 17 „oczek”, przegrał z podopiecznym Tomasza Pokorskiego o trzy punkty. Indywidualny Puchar Polski jedzie więc do Wrocławia, gdzie zamieszkuje Indywidualny Mistrz Świata.

Piekielnie emocjonujące były również zawody drużynowe. To, co działo się w finale Drużynowego Pucharu Polski ciężko opisać słowami. Częstochowianie już po trzeciej serii startów tracili do torunian siedem „oczek”, a do leszczynian pięć. Kluczowa była ostatnia seria startów, w której podopieczni trenera Pokorskiego zainkasowali komplet szesnastu punktów. To, plus strata punktów przez rywali sprawiło, że ostatecznie wygrał Toruń przed Częstochową, co skutkowało biegiem dodatkowym. W nim Szymański pokonał Paradzińskiego i Lwy wróciły do Częstochowy z Pucharem Polski!

To dla klubu spod Jasnej Góry ogromny sukces, jeden z największych w historii, jeśli chodzi o zawody drużynowe. Na stronie klubowej Lwów Unimot – www.lwy.info.pl znaleźć można szczegółowe wyniki zawodów.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również