Jest reakcja PZPN na rękę Siemaszki. Oberwało się też trenerowi

31.05.2017
Komisja do spraw Etyki i Fair Play zajęła się w środę sprawą zachowania Rafała Siemaszko, autora niechlubnej bramki dającej Arce remis z chorzowskim Ruchem. Związkowi działacze potępili zachowanie zawodnika, który piłkę do siatki "niebieskich" skierował ręką.
Piotr Matusewicz/PressFocus
"Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wyraża głębokie zaniepokojenie zachowaniem piłkarza Arki Gdynia Pana Rafała Siemaszko podczas meczu Arka Gdynia – Ruch Chorzów oraz publicznymi wypowiedziami trenera Arki Gdynia, Pana Leszka Ojrzyńskiego. W związku z tym Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN wnosi o rozpatrzenie tych zachowań i kieruje sprawę do Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. o zbadanie tych sytuacji" - czytamy w oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie PZPN. 

Jak wypowiadali się obaj panowie na temat sytuacji z sobotniego spotkania? Siemaszko w przerwie próbował bagatelizować sprawę, twierdząc że to czy piłki ręką dotknął "pozostanie jego tajemnicą". Powtórki w jasny sposób pokazały, że sędzia Tomasz Musiał nie zauważył ewidentnego zagrania które z fair play nie ma nic wspólnego. -  Co zrobić? Tak bywa... Nie będę oszukiwał - piłka odbiła mi się od ręki i wpadła do bramki - komentował już po meczu autor trafienia, choć... oszukał, bo piłka wcale od jego ręki się nie odbiła a została nią po prostu wpakowana do siatki Libora Hrdlicki.

Sprawę skomentował również trener Leszek Ojrzyński uznając, że jego zawodnik ani cały zespół nie mają powodów do wstydu. - Mi wstyd nie jest, bo drużyna miała swoje okazje. Wstyd to kraść albo się obijać - oznajmił szkoleniowiec Arki.

Komisja ds. Etyki i Fair Play PZPN "zdecydowanie potępiła" zachowania piłkarzy i trenerów. Przypomnijmy, że gol Siemaszki odebrał Ruchowi zwycięstwo na boisku Arki, a remis oznacza dla "niebieskich" brak jakichkolwiek szans na pozostanie w Ekstraklasie.
źródło: PZPN / SportSlaski.pl
autor: ŁM

Przeczytaj również