"Jeśli zaprezentuję formę z ekstraklasy, to powinno być nieźle"

12.11.2009
W poniedziałkowy poranek można się było spodziewać, że Kamil Glik otrzyma powołanie do drużyny narodowej. Z tą tylko różnicą, że miała to być kadra U-21 prowadzona przez Andrzeja Zamilskiego...
Stało się jednak inaczej i od wtorku obrońca Piasta przebywa na zgrupowaniu seniorskiej reprezentacji Polski. - I od samego początku przez wszystkich zostałem bardzo dobrze przyjęty. Atmosfera w ekipie jest pozytywna, więc  na nic nie mogę narzekać - mówi wychowanek Wodzisławskiej Szkoły Piłkarskiej. Dołączył on tym samym do Macieja Sadloka z chorzowskiego Ruchu, z którym występował w drużynach młodzieżowych. - Oprócz Maćka jest też kilku innych młodych piłkarzy, wśród których można się poczuć raźniej - uśmiecha się 21-latek.

Przeczytaj również materiał: Sadlok: Franciszek Smuda jest niezwykle energiczny >

Wielce prawdopodobne, że obu wspomnianych graczy zobaczymy w którymś z dwóch meczów kontrolnych naszej kadry "A". - Nie po to przecież powołuję zawodnika, żeby nie dać mu szansy pokazania się choćby przez 15 minut - zapewnił w jednym z wywiadów selekcjoner Franciszek Smuda. - Dlatego bardzo liczę, że że wejdę chociaż na kilka minut i zaliczę debiut. Dostałem swoją szansę. Postaram się ją wykorzystać tak, aby nie był to tylko epizod w karierze - zapewnia.

- Trema przed pierwszym meczem z orzełkiem na piersi? Pewnie będzie, ale nie wydaje mi się, aby była na tyle duża, żebym nie mógł skupić się na tym, co robić potrafię. Jeśli zaprezentuję formę z ekstraklasy, to powinno być nieźle - mruży oko defensor gliwickiego Piasta.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również