"Jeśli w ciągu tygodnia nic się nie zmieni, myślimy o najgorszym"

06.12.2010
- Święta się zbliżają, a ludzie w klubie nie mają wypłaconych pieniędzy od marca - rozkłada ręce prezes Rakowa, Krzysztof Kołaczyk. Władze częstochowskiego klubu spodziewają się najgorszego.
Raków prowadził niedawno rozmowy z hutą ISD, która mogłaby zostać sponsorem strategicznym klubu, ale odpowiedź z jej strony wciąż nie padła. - Klimat naszych negocjacji był pozytywny, natomiast do dzisiaj jest cisza - potwierdza Kołaczyk w rozmowie z telewizją "Czewa".

Czy II-ligowiec przetrwa zimę? - Myśleliśmy, że koniec nastąpi już we wrześniu, potem w październiku. Jakimś cudem udało nam się wiązać koniec z końcem. Takie samy obawy mamy teraz w grudniu. Święta się zbliżają, a ludzie w klubie nie mają wypłaconych pieniędzy od marca, kwietnia. Piłkarze ostatnie pensje dostali może w maju. I nie były to wielkie pieniądze. Jeśli nic się nie wydarzy w przeciągu tygodnia-dwóch, to nie chcę nawet mówić... Myślimy o najgorszym - przyznaje sternik Rakowa.
źródło: czewa.tv

Przeczytaj również