Jeśli nie można wygrać, to trzeba zremisować - mówią przy Cichej

29.11.2009
Fundamenty chorzowskiej twierdzy zostały naruszone przed przyjazdem mistrza kraju. Korona zdołała wywieźć z Cichej punkt, a mogła nawet pokusić się o zwycięstwo, bo Ruch nie imponował.
Brakowało przede wszystkim strzałów na bramkę Zbigniewa Małkowskiego. Krzysztof Pilarz po drugiej stronie boiska miał więcej roboty. - Fajnie, że udało się zachować czyste konto. Cóż, tracimy dwa punkty, ale jeśli nie można wygrać, to trzeba zremisować - podkreślił bramkarz "Niebieskich".

Nie rozdzierał szat Waldemar Fornalik. - Ten jeden punkt daje nam trzecie miejsce w tabeli po pierwszej rundzie rozgrywek. Należy pogratulować drużynie tego osiągnięcia - uważa szkoleniowiec, który myślami jest już przy konfrontacji z Wisłą. Dziś krakowska drużyna zmierzy się w Wodzisławiu Śląskim. - Jasne, że liczymy na niespodziankę i wynik, dzięki któremu "Biała Gwiazda" straci punkty. Trzymamy kciuki za Odrę - nie kryje Tomasz Brzyski.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również