"Jeśli coś takiego się zdarzyło, to powinien za to grozić kryminał"

03.05.2010
Mecz Piasta z Lechią został wycofany z zakładów większości bukmacherów. Niektórzy z nich tłumaczyli to faktem, że nadspodziewanie duże stawki zaczęto obstawiać na wygraną ekipy z Gliwic.
Mówiło i pisało się o tej sytuacji jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. - Przed spotkaniem narastała presja, że mamy oddać gliwiczanom punkty w zamian za mecz przy Okrzei z zeszłego sezonu. Chcieliśmy zadać kłam tym spekulacjom - zapewniał trener Lechii, Tomasz Kafarski, który potem mocno irytował się, kiedy dziennikarze drążyli temat. Podobnie było w obozie Piasta.

- Dla mnie to są kompletne głupoty - wzruszył ramionami Jakub Biskup. Faktem jest, że drużyna z Gliwic niespodziewanie wygrała. Nikt jej jednak prawa do zwycięstwa nie mógł zabrać. - Wywalczyliśmy je na boisku - podkreślił Mariusz Muszalik.

- Po to futbol był czyszczony z wszelkiego rodzaju przekrętów, aby do tego nie wracać. Naszą narodową domeną jest jednak szukanie afer i skandali. Jeżeli ich nie ma, to trzeba je po prostu wymyślić - złościł się trener Ryszard Wieczorek.

Zwycięstwo jego zawodników najbardziej zaskoczyło bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie. - Przez 12 lat grałem na Zachodzie i nigdy nie padło przypuszczenie, że mecz mógł zostać wcześniej ustawiony. Jeśli coś takiego się zdarzyło, to powinien za to grozić kryminał - mówił Arkadiusz Onyszko z Odry Wodzisław, lecz od razu zastrzegł: - Nie mamy jednak podstaw, by tak mówić o meczu Piasta z Lechią.
źródło: SportSlaski.pl / odra.wodzislaw.pl / lechia.pl / piastgliwice.eu

Przeczytaj również