"Jeśli Bodzioch ma takie wysokie mniemanie o swoich kwalifikacjach, to..."

29.11.2012
Oficjalnie Janusz Bodzioch przestał być menedżerem Piasta Gliwice, bo na tym stanowisku nie widzieli go trenerzy. Innego zdania jest Bodzioch. - Robiłem tyle, ile teraz robią trzy osoby - mówi.
- Za długo działam w piłce, by nie widzieć, kiedy ktoś jest wobec mnie niechętny. Pożegnanie z moim synem Mateuszem, to też nie był przypadek, tylko dziwna gra - komentuje sprawę Bodzioch. - Ktoś uznał, że nie chce korzystać z moich usług, mimo że robiłem tyle, ile teraz robią trzy osoby - dodaje.

Co zrobił Bodzioch dla Piasta? Sam wymienia zawodników, którzy dzięki niemu przyszli do zespołu z Okrzei - Kamil Glik, Grzegorz Kasprzik, Adam Banaś, Wojciech Kędziora, Kamil Wilczek. - Klub wydał na nich 500-600 tysięcy złotych, a zarobił ponad sześć milionów - komentuje. - Za moich czasów dwukrotnie udało się awansować do ekstraklasy - zaznacza.

- Jeśli pan Bodzioch ma takie wysokie mniemanie o swoich kwalifikacjach, to szybko znajdzie nowego pracodawcę - odpowiada wiceprezes Piasta, Jarosław Kołodziejczyk, który dziwi się, że do sprawy jego zwolnienia miesza transfer syna do Korony Kielce. - Sam był zwolennikiem tego transferu, będąc przekonanym, że tam będzie miał większe szanse na grę - przypomina.
źródło: SPORT

Przeczytaj również