Jerzy Wyrobek: Niech Piech zrobi to samo, co rok temu!
Rozmawiałem z trenerem Stefanem Białasem i on powiedział, że w sobotę będzie kibicował Legii. Pana chyba nie muszę pytać?
Jerzy Wyrobek: - A trener Białas nie zapomniał czasem skąd pochodzi i gdzie kiedyś grał (śmiech)?
Nie zapomniał...
- To się cieszę. Każdy ma swoje typy. Ja na pewno będę za zespołem chorzowskiego Ruchu w tym spotkaniu. Całym sercem.
Jak pan widzi szanse obu drużyn w tym spotkaniu? 50 na 50?
- Ja myślę, że Ruch wygra. Pamiętam spotkanie w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, kiedy "Niebiescy" pokonali Legię na wyjeździe (3-2 - przyp. MK). Z tego co pamiętam, to wszystkie gole dla zespołu Waldemara Fornalika zdobył Arek Piech. Niech teraz zrobi to samo! Ruch i Piecha stać na powtórkę.
Wielu ekspertów twierdzi, że to spotkanie nie zadecyduje jeszcze o mistrzostwie Polski. Podobnie wypowiadają się szkoleniowcy tych zespołów.
- Jestem podobnego zdania, ale z drugiej strony będzie to - mimo wszystko - jeden z kluczowych meczów. Za Legią i Ruchem jest grupa pościgowa i jeszcze może być w tej lidze ciekawie.
Pan, jako piłkarz, a potem trener, nie raz mierzył się z Legią. Dodatkowej mobilizacji piłkarze Ruchu chyba nie potrzebują?
- Oczywiście, że nie. Ruch goni lidera. Oba zespoły wiedzą, o co grają.
- Wybiegnijmy trochę w przyszłość. Czy ewentualny duży sukces Ruchu, czyli zdobycie mistrzostwa lub Pucharu Polski, albo i obu tych trofeów, może być początkiem powrotu śląskiej piłki na szczyt?
- Na pewno jesteśmy daleko z tyłu jeżeli chodzi o finanse i infrastrukturę. Mimo tego, Ruch robi dla śląskiej piłki bardzo dobrą robotę. Nie należy tu też zapominać o Górniku.
No to na koniec panie trenerze pytanie, jaki wynik pan przewiduje w meczu Legia - Ruch?
- Myślę, że będzie 2-1 dla Ruchu.
Rozmawiał Michał Knura