Jerzy Wyrobek: Gra dwoma napastnikami zbyt wiele nam nie pomaga

15.08.2012
Czy to był ostatni mecz, w którym Zagłębie Sosnowiec grało dwoma napastnikami? Niewykluczone. Trener Jerzy Wyrobek nie do końca był zadowolony z efektu gry systemem 4-4-2 w meczu z Gryfem.
Konferencja po meczu Zagłębia z Gryfem rozpoczęła się od... wymiany uprzejmości. - Zacznę od tego, że mam przyjemność siedzieć obok szkoleniowca, który kiedyś mnie trenował. Bardzo mi jest miło spotkać trenera, nie wiedzieliśmy się bardzo długo - przyznał Grzegorz Niciński. - To nie jest przypadek, że ta drużyna w poprzednim sezonie doszła tak daleko w Pucharze Polski i odpadła dopiero z Legią - odpowiedział Jerzy Wyrobek.

- Co do meczu, to było dramatyczne spotkanie dla kibiców. My jako beniaminek chcieliśmy pokazać naszą pozytywną stronę, zrobić korzystne wrażenie. Staraliśmy się odgryzać kontrami, jednak nie wykończyliśmy ich. Drużyna, która jest bardziej doświadczona, zdobyła bramkę w końcówce. Wynik jest sprawiedliwy, wywozimy cenny punkt z trudnego terenu - ocenił spotkanie szkoleniowiec gości.

Niewykluczone, że w następnym spotkaniu sosnowiczanie wyjdą w nieco innym ustawieniu. - Pochwalę mój zespół za ambitną grę do końca, jeśli nie da się wygrać, to cieszy punkt. Musimy się zastanowić nad taktyką, gdyż gra dwoma napastnikami nie pomaga nam dużo. Po analizie zastanowimy się, co robić dalej - przyznał Wyrobek.
źródło: zaglebie.eu

Przeczytaj również