Jerzy Kulej: Na Śląsku zawsze była kopalnia wielkich możliwości
22.01.2010
Nasz dwukrotny mistrz olimpijski był pod wrażeniem zainteresowania, jakie towarzyszyło obydwu imprezom zorganizowanym w Knurowie-Szczygłowicach i Gliwicach-Sośnicy. - Są one najlepszym dowodem na to, że wreszcie jesteśmy świadkami fachowych działań prezesów, jak choćby Mieczysława Gołębia (organizatora spotkania z Andrzejem Gołotą i zarazem "sternika" BKS-u Concordii Knurów - przyp. red.). Musi to w końcu zaprocentować - uważa Jerzy Kulej.
Przeczytaj relację z meczu Polska - USA 13-5 >
- Na Śląsku od dawna istnieją znakomite sekcje boksu. Zawsze obserwowaliśmy tutaj kopalnię wielkich możliwości. Zarówno wśród zawodników i drużyn. Ostatnie lata zbiegły się jednak ze sporym regresem w pięściarstwie, jak i w sporcie ogólnie - zaznacza urodzony w Częstochowie bokser. - Brak kompetentnych ludzi powoduje zatracenie się normalności w tej dyscyplinie. Całe szczęście, że od kilku lat wraca to wszystko do porządku, czego efekty możemy już obserwować. Podczas reprezentacyjnych pojedynków z Amerykanami zobaczyliśmy trochę dobrego boksu z pomysłem. Oby wszystkie przerażające absurdy związane z trenerką i profesjonalnym podejściem do sportu odeszły w niepamięć - uśmiecha się Kulej.
Przeczytaj relację z meczu Polska - USA 13-5 >
- Na Śląsku od dawna istnieją znakomite sekcje boksu. Zawsze obserwowaliśmy tutaj kopalnię wielkich możliwości. Zarówno wśród zawodników i drużyn. Ostatnie lata zbiegły się jednak ze sporym regresem w pięściarstwie, jak i w sporcie ogólnie - zaznacza urodzony w Częstochowie bokser. - Brak kompetentnych ludzi powoduje zatracenie się normalności w tej dyscyplinie. Całe szczęście, że od kilku lat wraca to wszystko do porządku, czego efekty możemy już obserwować. Podczas reprezentacyjnych pojedynków z Amerykanami zobaczyliśmy trochę dobrego boksu z pomysłem. Oby wszystkie przerażające absurdy związane z trenerką i profesjonalnym podejściem do sportu odeszły w niepamięć - uśmiecha się Kulej.
Polecane
Sporty inne