Jerzy Brzęczek: Wygraliśmy jak najbardziej zasłużenie
22.09.2013
Po meczu trener Gryfa, Grzegorz Niciński miał wiele zastrzeżeń co do gry swoich podopiecznych.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że drużyna Rakowa jest w dobrej dyspozycji, my też mieliśmy swoją niezłą passę, która niestety się skończyła. Mam pretensje do swojej drużyny, bo mieliśmy sporo sytuacji w pierwszych minutach, by strzelić bramkę. Niestety pierwsza sytuacja dla Rakowa skończyła się od razu bramką, wyrównaliśmy ale późniejsze kardynalne błędy naszego bramkarza sprawiły, że przegrywamy 1-3. Za dużo było dziś słabych punktów w naszej drużynie - stwierdził po meczu niepocieszony trener gości, Grzegorz Niciński.
Z kolei Jerzy Brzęczek przyznał, że jego drużyna miała sporo szczęścia w początkowych fragmentach meczu, lecz udało się wyjść z dołka i zdominować rywala.
- Przyjechała do nas drużyna, która w ostatnich pięciu kolejkach zdobyła 11 punktów, więc zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie ciężkie spotkanie. Zaczęliśmy bardzo źle, ale na całe szczęście przeciwnik nie wykorzystał naszej nieporadności na początku. Obudziliśmy się dopiero pod koniec pierwszej połówki i kontrolowaliśmy grę. W drugiej części straciliśmy trochę przypadkowo dostaliśmy bramkę, ale chwała chłopakom, że walczyli do końca i wygraliśmy 3-1, jak najbardziej zasłużenie - powiedział Jerzy Brzęczek.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że drużyna Rakowa jest w dobrej dyspozycji, my też mieliśmy swoją niezłą passę, która niestety się skończyła. Mam pretensje do swojej drużyny, bo mieliśmy sporo sytuacji w pierwszych minutach, by strzelić bramkę. Niestety pierwsza sytuacja dla Rakowa skończyła się od razu bramką, wyrównaliśmy ale późniejsze kardynalne błędy naszego bramkarza sprawiły, że przegrywamy 1-3. Za dużo było dziś słabych punktów w naszej drużynie - stwierdził po meczu niepocieszony trener gości, Grzegorz Niciński.
Z kolei Jerzy Brzęczek przyznał, że jego drużyna miała sporo szczęścia w początkowych fragmentach meczu, lecz udało się wyjść z dołka i zdominować rywala.
- Przyjechała do nas drużyna, która w ostatnich pięciu kolejkach zdobyła 11 punktów, więc zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie ciężkie spotkanie. Zaczęliśmy bardzo źle, ale na całe szczęście przeciwnik nie wykorzystał naszej nieporadności na początku. Obudziliśmy się dopiero pod koniec pierwszej połówki i kontrolowaliśmy grę. W drugiej części straciliśmy trochę przypadkowo dostaliśmy bramkę, ale chwała chłopakom, że walczyli do końca i wygraliśmy 3-1, jak najbardziej zasłużenie - powiedział Jerzy Brzęczek.
Polecane
II liga