Jerzy Brzęczek typuje: Ruch i Podbeskidzie na remis

22.03.2014
27. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy w kontekście meczów śląskich drużyn zapowiadamy wspólnie z Jerzym Brzęczkiem, szkoleniowcem częstochowskiego Rakowa.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Cztery ciekawe spotkania z udziałem zespołów z województwa śląskiego przed nami. Wielkie emocje już w niedzielę, na deser poniedziałkowe starcie w Gliwicach. Zatem od meczu miejscowego Piasta z mistrzem Polski, warszawską Legią – rozpoczynamy. – Po serii gorszych meczów Piast wreszcie zanotował zwycięstwo w Chorzowie. I w rywalizacji z Legią będzie podbudowany. Nie zmienia to jednak faktu, że faworytem jest lider rozgrywek. Legia będzie chciała wygrać, bo w dziwny sposób straciła punkty w spotkaniu z Wisłą – mówi nam Jerzy Brzęczek, były reprezentacyjny pomocnik.

Trudne zadanie również przed zabrzańskim Górnikiem, który zagra we Wrocławiu. Oba zespoły w ostatnim czasie dokonały roszad na trenerskiej ławce, z lepszym skutkiem – przynajmniej do niedzieli – w ekipie Śląska. – Śląsk po zmianie szkoleniowca gra skuteczniej i punkty zdobywa. Górnikowi wciąż nie idzie na wiosnę. Więcej szans na zwycięstwo przyznaję jednak wrocławianom – wyjaśnia były zawodnik Górnika.

W kontekście walki o utrzymanie jako bardzo istotne należy uznać rywalizację Podbeskidzia z Cracovią. – Patrząc na tabelę to ciekawa konfrontacja. Wiosną Podbeskidzie u siebie jeszcze nie przegrało i będzie chciało serię podtrzymać. Co do Cracovii potwierdza się, że ta drużyna gra futbol ładny dla oka, ale brakuje skuteczności. Stawiam w tym meczu na podział punktów – przewiduje Jerzy Brzęczek.

W górnej połowie tabeli T-Mobile Ekstraklasy plasują się zespoły Pogoni Szczecin i Ruchu Chorzów. W niedzielę zagrają w bezpośredniej potyczce na terenie szczecinian. – Znakomita passa Ruchu została powstrzymana przez Piasta Gliwice, ale nie oznacza to, że chorzowianie teraz będą przegrywać. Pogoń gra skutecznie, solidnie. Zresztą obie drużyny to takie pozytywne niespodzianki ligi w tym sezonie. Wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobny wynik to remis – podsumowuje szkoleniowiec II-ligowego Rakowa Częstochowa.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również