Jerzy Brzęczek selekcjonerem kadry młodzieżowej? Priorytet to Raków
10.01.2013
Taka informacja pojawiła się wczoraj. Temat nie jest jednak rozstrzygnięty. - Jeszcze nie odbyłem żadnych rozmów w PZPN-ie i na razie opieramy się na tym, co przekazał dyrektor sportowy Stefan Majewski, który oznajmił, że w środę 16 stycznia zbiera się Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej i na nim zapadną konkretne decyzje - wyjaśnia Brzęczek.
- Dla mnie jest to oczywiście nobilitujące, gdy takie tematy się pojawiają. Byłaby to bardzo ciekawa propozycja. Teraz koncentruje się, aby w Rakowie wykonywać jak najlepiej swoją pracę, tym bardziej że coś zaczęliśmy robić i ostatnie miesiące pokazują, że po ciężkiej pracy, przyszły pierwsze efekty. Dla mnie to jest priorytet. Co nam przyniesie przyszłość, to wtedy będziemy się zastanawiać - mówi trener Rakowa.
A w Częstochowie sytuacja organizacyjna Rakowa jest coraz lepsza. Widać to także po wynikach Rakowa, który rundę jesienną skończył na czwartej pozycji. Niektórzy dopatrują się w drużynie Brzęczka faworyta do awansu.
- Nam taka sytuacja absolutnie przeszkadza. Niektórym mediom i klubom taka sytuacja natomiast pasuje aby na nas zrzucić rolę faworyta. My absolutnie nim nie jesteśmy. Zajmujemy obecnie czwarte miejsce i musimy sobie zdać sprawę z realiów. Ta końcówka jesieni była dla nas bardzo dobra. Zdobyliśmy 12 punktów i te rezultaty tak ułożyły tabelę, że jesteśmy w jej górnej części - komentuje szkoleniowiec.
- Dla mnie jest to oczywiście nobilitujące, gdy takie tematy się pojawiają. Byłaby to bardzo ciekawa propozycja. Teraz koncentruje się, aby w Rakowie wykonywać jak najlepiej swoją pracę, tym bardziej że coś zaczęliśmy robić i ostatnie miesiące pokazują, że po ciężkiej pracy, przyszły pierwsze efekty. Dla mnie to jest priorytet. Co nam przyniesie przyszłość, to wtedy będziemy się zastanawiać - mówi trener Rakowa.
A w Częstochowie sytuacja organizacyjna Rakowa jest coraz lepsza. Widać to także po wynikach Rakowa, który rundę jesienną skończył na czwartej pozycji. Niektórzy dopatrują się w drużynie Brzęczka faworyta do awansu.
- Nam taka sytuacja absolutnie przeszkadza. Niektórym mediom i klubom taka sytuacja natomiast pasuje aby na nas zrzucić rolę faworyta. My absolutnie nim nie jesteśmy. Zajmujemy obecnie czwarte miejsce i musimy sobie zdać sprawę z realiów. Ta końcówka jesieni była dla nas bardzo dobra. Zdobyliśmy 12 punktów i te rezultaty tak ułożyły tabelę, że jesteśmy w jej górnej części - komentuje szkoleniowiec.
Polecane
II liga