Jeden trening wystarczył, żeby nadawał ton grze Polonii
28.02.2010
Szkoleniowiec Polonii postawił na Kurantego z braku laku. Nie miał żadnego innego defensywnego pomocnika w kadrze, bo kontuzji doznał Szymona Sawala. - Sytuacja nie była różowa - przyznał Szatałow, któremu życie dodatkowo skomplikowało zawieszenie Rafała Grzyba. Kuranty ma go zastąpić. Kontrakt w Bytomiu podpisał ledwie kilka dni temu, po tym jak nie doszło do zatrudnienia przy Olimpijskiej kilku obcokrajowców. Szybko się w nowym otoczeniu zaaklimatyzował. - Bo to naprawdę dobry zawodnik - chwalił Jacek Trzeciak, co potwierdził mecz ze Śląskiem Wrocław.
Były zawodnik Odry Wodzisław wyszedł na boisko i był bodaj najaktywniejszy w swoim zespole. Odbierał piłki w defensywie i często brał na siebie ciężar ich rozegrania. - Dobrze czułem się pod względem fizycznym - przyznał Kuranty. - Mieliśmy razem z Tomkiem Nowakiem organizować grę. Cieszę się, że stworzyliśmy kilka sytuacji, a jednocześnie żałuję, że nie wykorzystałem tej, którą miałem - przyznał.
Choć do siatki nie trafił, to szybko przekonał do siebie nowych kolegów. - Od razu wszedł do naszego zespołu i zaprezentował się przyzwoicie - wskazał Wojciech Skaba.
Były zawodnik Odry Wodzisław wyszedł na boisko i był bodaj najaktywniejszy w swoim zespole. Odbierał piłki w defensywie i często brał na siebie ciężar ich rozegrania. - Dobrze czułem się pod względem fizycznym - przyznał Kuranty. - Mieliśmy razem z Tomkiem Nowakiem organizować grę. Cieszę się, że stworzyliśmy kilka sytuacji, a jednocześnie żałuję, że nie wykorzystałem tej, którą miałem - przyznał.
Choć do siatki nie trafił, to szybko przekonał do siebie nowych kolegów. - Od razu wszedł do naszego zespołu i zaprezentował się przyzwoicie - wskazał Wojciech Skaba.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów