Jastrzębie - Otwock 1-0. GKS utrzymał się w I lidze!

12.06.2009
- Przepraszam kibiców za ten baraż - skwitował Robert Żbikowski, choć za jego sprawą jastrzębianie zapewnili sobie obecność w I lidze. Mecz ze Startem był streszczeniem trudnego sezonu.
GKS miał przebłyski, przeprowadził kilka ładnych akcji, ale też długimi momentami wyglądał jak sparaliżowany i nie raz znalazł się w opałach. Anonimowa drużyna z Otwocka postraszyła. Niektórym piłkarzom Startu zabrakło w dogodnych okazjach zimnej krwi. Natomiast Kuźmińczukowi precyzji przy strzałach z dystansu. Piłka mijała cel, a kiedy wreszcie została uderzona w światło bramki, to sprzed linii wybił ją głową Wawrzyczek. 36-letni obrońca nie ustrzegł się błędów, ale i tak był najlepszy na murawie. Imponował spokojem, szczególnie kiedy zaczął padać ulewy deszcz. - Lubię grać w takich warunkach. To typowo piłkarska pogoda - stwierdził "Gitara". Im lało mocniej, tym Jastrzębie grało lepiej.

Wawrzyczek zaś oddał pierwszy celny strzał na bramkę Bułki. Jego partnerzy z ofensywy pudłowali. Najlepsze okazje miał Kostecki. Co ciekawe, długimi momentami w ataku grał Wiśniewski! - Mam jednego napastnika. Cieszę się, że Jacek zgodził się wystąpić na tej nietypowej dla siebie pozycji. Zaprezentował się dobrze - ocenił trener Jerzy Wyrobek. "Wiśnia" zapisał nawet na swoim koncie asystę, choć budowniczym bramkowej akcji był Feruga. Rezerwowy urwał się spod opieki obrońcy niemal na środku boiska, pognał w stronę bramki i dograł piłkę w pole karne. Musnął ją Wiśniewski, a nogę dołożył Żbikowski. - Udało się, ale potem miałem jeszcze dwie bramkowe sytuacje. Raz trafiłem w słupek. Widać jestem za słaby na I ligę - uśmiechnął się przekornie 33-latek.

- Męczyliśmy się, ale najważniejsze, że I liga została utrzymana. Co dalej? Chciałbym to wiedzieć - westchnął Witold Wawrzyczek. Już wiadomo, że mecz ze Startem był ostatnim dla wielu spośród zawodników GKS-u Jastrzębie.[b]

[/b]Konferencja prasowa[b]

Dariusz Dźwigała (trener Startu): [/b]Będę nieskromny i powiem, że byliśmy w tym dwumeczu zespołem lepszym. Liczą się jednak bramki. Jestem przekonany, że gdybym miał napastnika z prawdziwego zdarzenia, to... Mieliśmy trzy sytuacje do strzelenia bramki już w pierwszej połowie, których nie wykorzystaliśmy. I tak jestem jednak pełen podziwu dla chłopaków. Nie przynieśliśmy wstydu.[b]

Jerzy Wyrobek (trener GKS-u): [/b]Start to naprawdę poukładany zespół. Może nawet piłkarsko byli rzeczywiście lepsi? Był to chyba najcięższy sezon w mojej karierze trenerskiej.[b]
[url=http://www.sportslaski.pl/live.php?id=180][/url][/b]
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również