Jastrzębie jak Liverpool
21.01.2009
Trener GKS-u szuka wysokiego napastnika, który mógłby trafić do jego zespołu. Na obóz nie dojechał zawodnik Ruchu Chorzów, Michał Haftkowski. - Niestety nie dołączył do nas, gdyż leczy kontuzję. Ma problem z pachwiną - tłumaczy Jerzy Wyrobek. - Najważniejsze, aby teraz wyzdrowiał. Jesteśmy w kontakcie z dyrektorem sportowym Ruchu, Mirosławem Mosórem. Haftkowski ma do nas dołączyć po powrocie z obozu - dodaje.
Wiosną, drużyna z Jastrzębia ma grać ustawieniem podobnym do tego, preferowanego przez "The Reds", gdy w linii napadu występowali Michael Owen oraz Emile Heskey. - Zgadza się. Chciałbym się wzorować na dawnej drużynie FC Liverpool. - potwierdza szkoleniowiec. - Oczywiście nie mamy takich możliwości, ale chcielibyśmy grać podobnie - dodaje.
Niewykluczone, że do Jastrzębia trafi jeszcze kolejny "wieżowiec" (Haftkowski mierzy 197 cm). - Jesienią przegrywaliśmy wiele pojedynków główkowych z przodu. Potrzebujemy piłkarza, który dobrze gra w powietrzu. Czekamy na Haftkowskiego i cały czas szukamy jeszcze innego gracza o podobnych parametrach - kończy Wyrobek.
Wiosną, drużyna z Jastrzębia ma grać ustawieniem podobnym do tego, preferowanego przez "The Reds", gdy w linii napadu występowali Michael Owen oraz Emile Heskey. - Zgadza się. Chciałbym się wzorować na dawnej drużynie FC Liverpool. - potwierdza szkoleniowiec. - Oczywiście nie mamy takich możliwości, ale chcielibyśmy grać podobnie - dodaje.
Niewykluczone, że do Jastrzębia trafi jeszcze kolejny "wieżowiec" (Haftkowski mierzy 197 cm). - Jesienią przegrywaliśmy wiele pojedynków główkowych z przodu. Potrzebujemy piłkarza, który dobrze gra w powietrzu. Czekamy na Haftkowskiego i cały czas szukamy jeszcze innego gracza o podobnych parametrach - kończy Wyrobek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku