Jastrzębie, czyli jak uratować ligę grając za darmo
23.06.2009
[b]Komentarz[/b]
Jerzy Wyrobek (trener zespołu): Sytuacja w klubie była bardzo trudna, dlatego zespół nie zaprezentował w pełni swojego potencjału. Trzeba się jednak cieszyć z utrzymania. Najważniejsze, że dograliśmy sezon do końca, bo w pewnym momencie wydawało się, że zawodnicy już na boisko nie wybiegną. Podziękowania dla nich, że walczyli do ostatniego spotkania. Na wyróżnienie zasłużył w szczególności Witold Wawrzyczek, który w końcówce sezonu był najlepszym zawodnikiem drużyny.
[b]
Głos eksperta[/b]
Maciej Małkowski (były piłkarz Jastrzębia, obecnie gracz Odry Wodzisław): Chłopaki zrobili kawał dobrej roboty. Utrzymanie, to dla tego klubu wielki sukces. Należy się wszystkim zawodnikom ogromny szacunek. Można powiedzieć, że grając za darmo utrzymali się w I lidze. Ja też nie miałem dużych pieniędzy w Jastrzębiu, ale coś tam płacili. Oni grali natomiast praktycznie przez cały sezon bez wynagrodzenia.
[b]Plusy[/b]
Poza utrzymaniem się w lidze i wytrwałością zawodników grających większość sezonu za darmo, trudno doszukać się w Jastrzębiu pozytywów. Do pewnego momentu, pomimo ogromnych kłopotów, w szatni panowała znakomita atmosfera, ale pod koniec tak różowo już nie było. Pozytywnie trzeba też ocenić dar przekonywania prezesa, Joachima Langera, który nie mając "kasy" sprowadził do klubu zimą takich piłkarzy jak Jacek Wiśniewski, Tomasz Copik, czy też Daniela Feruga oraz zaciąg zza czeskiej granicy.
[b]Minusy[/b]
Katastrofalna sytuacja finansowa, która mocno odbijała się na postawie zespołu. Drużyna przeplatała bardzo dobre spotkania ze słabymi. Potrafiła objąć prowadzenie i w kilkadziesiąt minut roztrwonić całą przewagę nie zdobywając w niektórych wypadkach nawet punktu. Tak było choćby w Świnoujściu, gdzie zespół Jerzego Wyrobka prowadził na niecałe 30 minut przed końcem 2-0, ale wrócił na Śląsk z "pustymi rękami".
[b]
Najlepszy zawodnik[/b]
Jakub Kafka - On nigdy nie zawodził. Jego koledzy z pola grali raz lepiej, raz gorzej, ale czeski golkiper cały czas utrzymywał formę na stałym i równym poziomie. GKS wiele punktów w minionym sezonie zawdzięcza jego świetnym interwencjom. Nic dziwnego, że Kafką zaczęły interesować się niektóre kluby z ekstraklasy.
[b]
Najlepszy mecz[/b]
Widzew Łódź - Jastrzębie 0-1. Drużyna GKS-u po dwóch porażkach pojechała do Łodzi z góry skazana na porażkę. Pomimo, że Jastrzębie broniło się niemal przez całe spotkanie, to zdobyło na Widzewie komplet punktów. Konsekwentna gra z tyłu i skuteczna "główka" Kamila Kosteckiego sprawiły, że jastrzębianie byli sprawcami największej niespodzianki kolejki oraz całego sezonu. Była to jedyna porażka Widzewa przed własną publicznością.
[b]Rozczarowanie[/b]
Prezes Joachim Langer. Sternik Jastrzębia nie ma chyba pomysłu, aby wyprowadzić klub na prostą. Obiecywał, obiecywał i… praktycznie ani razu nie dotrzymał słowa. Piłkarze, którzy myślą o pozostaniu w klubie, domagają się jego odejścia. Langer już raz zapowiedział, że rezygnuje ze swojej funkcji, ale... zmienił zdanie.
Jerzy Wyrobek (trener zespołu): Sytuacja w klubie była bardzo trudna, dlatego zespół nie zaprezentował w pełni swojego potencjału. Trzeba się jednak cieszyć z utrzymania. Najważniejsze, że dograliśmy sezon do końca, bo w pewnym momencie wydawało się, że zawodnicy już na boisko nie wybiegną. Podziękowania dla nich, że walczyli do ostatniego spotkania. Na wyróżnienie zasłużył w szczególności Witold Wawrzyczek, który w końcówce sezonu był najlepszym zawodnikiem drużyny.
[b]
Głos eksperta[/b]
Maciej Małkowski (były piłkarz Jastrzębia, obecnie gracz Odry Wodzisław): Chłopaki zrobili kawał dobrej roboty. Utrzymanie, to dla tego klubu wielki sukces. Należy się wszystkim zawodnikom ogromny szacunek. Można powiedzieć, że grając za darmo utrzymali się w I lidze. Ja też nie miałem dużych pieniędzy w Jastrzębiu, ale coś tam płacili. Oni grali natomiast praktycznie przez cały sezon bez wynagrodzenia.
[b]Plusy[/b]
Poza utrzymaniem się w lidze i wytrwałością zawodników grających większość sezonu za darmo, trudno doszukać się w Jastrzębiu pozytywów. Do pewnego momentu, pomimo ogromnych kłopotów, w szatni panowała znakomita atmosfera, ale pod koniec tak różowo już nie było. Pozytywnie trzeba też ocenić dar przekonywania prezesa, Joachima Langera, który nie mając "kasy" sprowadził do klubu zimą takich piłkarzy jak Jacek Wiśniewski, Tomasz Copik, czy też Daniela Feruga oraz zaciąg zza czeskiej granicy.
[b]Minusy[/b]
Katastrofalna sytuacja finansowa, która mocno odbijała się na postawie zespołu. Drużyna przeplatała bardzo dobre spotkania ze słabymi. Potrafiła objąć prowadzenie i w kilkadziesiąt minut roztrwonić całą przewagę nie zdobywając w niektórych wypadkach nawet punktu. Tak było choćby w Świnoujściu, gdzie zespół Jerzego Wyrobka prowadził na niecałe 30 minut przed końcem 2-0, ale wrócił na Śląsk z "pustymi rękami".
[b]
Najlepszy zawodnik[/b]
Jakub Kafka - On nigdy nie zawodził. Jego koledzy z pola grali raz lepiej, raz gorzej, ale czeski golkiper cały czas utrzymywał formę na stałym i równym poziomie. GKS wiele punktów w minionym sezonie zawdzięcza jego świetnym interwencjom. Nic dziwnego, że Kafką zaczęły interesować się niektóre kluby z ekstraklasy.
[b]
Najlepszy mecz[/b]
Widzew Łódź - Jastrzębie 0-1. Drużyna GKS-u po dwóch porażkach pojechała do Łodzi z góry skazana na porażkę. Pomimo, że Jastrzębie broniło się niemal przez całe spotkanie, to zdobyło na Widzewie komplet punktów. Konsekwentna gra z tyłu i skuteczna "główka" Kamila Kosteckiego sprawiły, że jastrzębianie byli sprawcami największej niespodzianki kolejki oraz całego sezonu. Była to jedyna porażka Widzewa przed własną publicznością.
[b]Rozczarowanie[/b]
Prezes Joachim Langer. Sternik Jastrzębia nie ma chyba pomysłu, aby wyprowadzić klub na prostą. Obiecywał, obiecywał i… praktycznie ani razu nie dotrzymał słowa. Piłkarze, którzy myślą o pozostaniu w klubie, domagają się jego odejścia. Langer już raz zapowiedział, że rezygnuje ze swojej funkcji, ale... zmienił zdanie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku