Jarosław Zadylak zapowiada: Czas najwyższy, aby Górnik i Ruch przebudziły się
06.11.2014
W trudnym położeniu po kilku kolejnych porażkach znalazł się chorzowski Ruch. O przełamanie łatwo nie będzie, wszak do Chorzowa zawita Jagiellonia Białystok, zespół z ligowej czołówki. – Nowy trener Ruchu zrobi wszystko, by do przełamania doszło już w niedzielnym meczu. Ruch był w zeszłym sezonie na podium i nie może być tak, że teraz będzie do końca tak nisko. Zespół z Białegostoku z pięciu ostatnich meczów tylko jednego nie wygrał. Mowa oczywiście o niespodziewanej porażce z GKS Bełchatów. Tak, jak gospodarze mają o co grać, tak i Michał Probierz będzie chciał się przypomnieć w Chorzowie. Życzę Ruchowi odbicia się od „dna”, bo to nie jest za ciekawie. O zwycięstwo – obawiam się – może być ciężko. Sądzę, że wynik „zakręci się” wokół remisu – uważa Jarosław Zadylak.
Kiepsko wiodło się ostatnio Górnikowi. W Bydgoszczy nadarza się świetna okazja, by wreszcie zgarnąć pełną pulę. – Od kilku meczów zabrzanie nie wygrali, teraz muszą się przełamać. To zbyt mocny personalnie zespół, by osiągał takie rezultaty, jak ostatnio. Wcześniej Górnik dobrze grał, ale o sukcesie derbowym nad Ruchem wszyscy już w zasadzie zapomnieli. Czas najwyższy obudzić się, wykonać krok w górę tabeli, bo Górnik to drużyna według mojej opinii na miejsce w czołowej czwórce ligi. Zawisza zawodzi, traci sporo goli, zatem wygrana zabrzan jest realna – dodaje nasz rozmówca, w juniorskich czasach zawodnik Górnika.
Tymczasem już w piątkowy wieczór – od konfrontacji Piasta z Górnikiem Łęczna – rozpoczynają się emocje ekstraklasowe z udziałem naszych zespołów. Czy były klub Jarosława Zadylaka pójdzie „za ciosem” po sukcesie nad Podbeskidziem? – Piłkarze Piasta zyskali dużo pewności po wyjazdowym sukcesie i będą przeciwko Górnikowi występowali w roli faworyta. Beniaminek jest typowym zespołem własnego boiska, na wyjeździe wygrał tylko raz, ale w... Gliwicach przeciwko Ruchowi. Solidnie podbudowany Piast, który walczy o miejsce w górnej części stawki powinien sobie poradzić. Zdecydowanie typuję „jedynkę” – komentuje.
Obecny trener Spójni Landek nie przewiduje natomiast sensacji w Wielkopolsce. Lech podejmie Podbeskidzie w piątkowy wieczór. – Lech nie przegrał bodaj od sześciu spotkań, pewnie wygrywa u siebie i miewa mecze, w których zdobywa dużo goli. Przy Bułgarskiej to naprawdę zespół mocny. Podbeskidzie natomiast prezentuje się dosyć słabo, dodatkowo podcięte skrzydła mogą być po pojedynku z Piastem. Trener Ojrzyński wziął winę za porażkę na siebie i chce w ten sposób zdjąć presję z zawodników. Zespół możliwości ma, bo wcześniej to udowadniał. Goście muszą walczyć, ale zdecydowanie więcej szans przyznaję Lechowi – podsumowuje Zadylak.
Program 15. kolejki:
Piast Gliwice – Górnik Łęczna, 7 listopada (18:00)
Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 7 listopada (20:30)
Lechia Gdańsk – Korona Kielce, 8 listopada (15:30)
GKS Bełchatów – Cracovia Kraków, 8 listopada (18:00)
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław, 8 listopada (20:30)
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok, 9 listopada (15:30)
Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze, 9 listopada (15:30)
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa, 9 listopada (18:00)
Kiepsko wiodło się ostatnio Górnikowi. W Bydgoszczy nadarza się świetna okazja, by wreszcie zgarnąć pełną pulę. – Od kilku meczów zabrzanie nie wygrali, teraz muszą się przełamać. To zbyt mocny personalnie zespół, by osiągał takie rezultaty, jak ostatnio. Wcześniej Górnik dobrze grał, ale o sukcesie derbowym nad Ruchem wszyscy już w zasadzie zapomnieli. Czas najwyższy obudzić się, wykonać krok w górę tabeli, bo Górnik to drużyna według mojej opinii na miejsce w czołowej czwórce ligi. Zawisza zawodzi, traci sporo goli, zatem wygrana zabrzan jest realna – dodaje nasz rozmówca, w juniorskich czasach zawodnik Górnika.
Tymczasem już w piątkowy wieczór – od konfrontacji Piasta z Górnikiem Łęczna – rozpoczynają się emocje ekstraklasowe z udziałem naszych zespołów. Czy były klub Jarosława Zadylaka pójdzie „za ciosem” po sukcesie nad Podbeskidziem? – Piłkarze Piasta zyskali dużo pewności po wyjazdowym sukcesie i będą przeciwko Górnikowi występowali w roli faworyta. Beniaminek jest typowym zespołem własnego boiska, na wyjeździe wygrał tylko raz, ale w... Gliwicach przeciwko Ruchowi. Solidnie podbudowany Piast, który walczy o miejsce w górnej części stawki powinien sobie poradzić. Zdecydowanie typuję „jedynkę” – komentuje.
Obecny trener Spójni Landek nie przewiduje natomiast sensacji w Wielkopolsce. Lech podejmie Podbeskidzie w piątkowy wieczór. – Lech nie przegrał bodaj od sześciu spotkań, pewnie wygrywa u siebie i miewa mecze, w których zdobywa dużo goli. Przy Bułgarskiej to naprawdę zespół mocny. Podbeskidzie natomiast prezentuje się dosyć słabo, dodatkowo podcięte skrzydła mogą być po pojedynku z Piastem. Trener Ojrzyński wziął winę za porażkę na siebie i chce w ten sposób zdjąć presję z zawodników. Zespół możliwości ma, bo wcześniej to udowadniał. Goście muszą walczyć, ale zdecydowanie więcej szans przyznaję Lechowi – podsumowuje Zadylak.
Program 15. kolejki:
Piast Gliwice – Górnik Łęczna, 7 listopada (18:00)
Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 7 listopada (20:30)
Lechia Gdańsk – Korona Kielce, 8 listopada (15:30)
GKS Bełchatów – Cracovia Kraków, 8 listopada (18:00)
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław, 8 listopada (20:30)
Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok, 9 listopada (15:30)
Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze, 9 listopada (15:30)
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa, 9 listopada (18:00)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów