Jarosław Kaszowski: Wątpię, by te protesty kibiców coś dały

12.07.2011
W czwartek sympatycy Piasta Gliwice zorganizują pikietę przed Urzędem Miasta. Domagają się ustąpienia działaczy, odsunięcia sztabu szkoleniowego, a także przywrócenia do kadry Jarosława Kaszowskiego.
Zawodnik, który z Piastem przeszedł drogę od B-klasy do ekstraklasy, nie kryje zaskoczenia takim pomysłem fanów. - Przekazuję im "wielkie dziękuję"! - mówi Kaszowski w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim". O kibicach ma bardzo dobre zdanie. Niemniej...

- Cieszę się, że doceniają 15 lat, które oddałem Piastowi. Co do ich postulatu, to sam nie wiem, co o tym myśleć, choć jest to bardzo miłe. Wątpię, żeby te protesty kibiców coś dały - stwierdza "Kasza".
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również