Jarosław Kaszowski: Gdybym odmówił, byłbym nie fair wobec kibiców

06.02.2013
Od początku lutego Jarosław Kaszowski jest menedżerem do spraw sprzedaży Piasta Gliwice. Niektórych dziwi ta decyzja, ponieważ "Kasza" miał nie po drodze z niektórymi ludźmi z klubu...
- Nie byłem obrażony na klub, tylko na pewne osoby. Z prezesem rozmawialiśmy i wyjaśniliśmy sobie wiele spraw - podkreśla Kaszowski. O konflikcie nie mówi także szef Piasta. - Nigdy nie czułem do pana Kaszowskiego niechęci. Gdybym miał do niego jakiekolwiek zastrzeżenia, nie złożyłbym podpisu na jego umowie - mówi Jarosław Kołodziejczyk.

Spory wpływ na decyzję Kaszowskiego miał Zbigniew Kałuża, jeden z udziałowców klubu, który namawiał Kaszowskiego na objęcie funkcji. - Gdybym odmówił, byłbym nie fair wobec niego, ale również wobec kibiców, którzy dopominali się o mnie - przyznaje wychowanek Piasta.
źródło: SPORT

Przeczytaj również