Jankowski zmienił stan cywilny. Czy odbije się to na jego grze?

09.09.2011
Piłkarskie porzekadło prawi, że piłkarz po ślubie potrzebuje sporo czasu, by osiągnąć optymalną formę. A tymczasem Maciej Jankowski, napastnik Ruchu Chorzów, ledwo co został "panem młodym".
- W ogóle nie lubię udzielać wywiadów, a tym bardziej "sprzedawać" swojej prywatności. Tak robią gwiazdy, a ja nią jeszcze nie jestem i chyba nigdy nie będę, przynajmniej jeśli idzie o zachowanie - Jankowski broni się przed rozmową na temat wesela, ale w końcu zaczyna mówić. - Ceremonia. ślubna odbyła się w moich stołecznych stronach i miała skromny, rodzinny charakter. Nie lubię hucznych imprez - tłumaczy.

Odnośnie stwierdzenia ze wstępu... - Mam silny charakter i naprawdę potrafię się wyłączyć w odpowiednim momencie. Oddzielić to, co dzieje się na boisku, od życia prywatnego - zapewnia.

Inna sprawa, że dotąd w tym sezonie gola nie strzelił, a i w jego grze widać było spore rezerwy. - Czuję się coraz pewniej na boisku, wracam do formy, bo na początku sezonie nie było najlepiej. Wpływ na moją dyspozycję miał zaburzony cykl przygotowań. Najpierw z powodu zgrupowania "młodzieżówki" miałem przesunięty o tydzień urlop. a potem kontuzja wykluczyła mnie ze sparingów i rzeczywiście byłem bezbarwny na początku sezonu. Teraz nabrałem świeżości, dynamiki, więc jestem optymistą przed dalszą częścią sezonu - podkreśla "Jankes".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również