Jan Żurek: Górnikowi Zabrze należą się brawa przy otwartej kurtynie
19.08.2014
Po meczu z Koroną Kielce, Górnik Zabrze wskoczył na podium ekstraklasy. Jako że Podbeskidzie Bielsko-Biała zatrzymało wczoraj GKS Bełchatów, "Trójkolorowi" zachowają pierwsze miejsce do następnej kolejki.
- Górnikowi należą się brawa przy otwartej kurtynie, ponieważ drużynie i piłkarzom nie pomaga niejasna sytuacja finansowa klubu. Ale.. nie mają innego wyjścia, tylko dobrze grać. Fotel lidera powinien być napędem dla pozostałych pracowników klubu. Piłkarze nie szukają taniego wytłumaczenia, że nie płacą im od wielu miesięcy, tylko grają najlepiej jak potrafią - mówi Jan Żurek, były opiekun m.in. zabrzańskiej drużyny.
Żurek w weekend wybrał się na derbowy pojedynek Piasta Gliwice z Ruchem Chorzów. jakie wnioski? - Było to bardzo ciekawe spotkanie. Piast stworzył mnóstwo okazji, ale przecież w drużynie po to jest bramkarz, by ratować ją z opresji. Kamiński miał tzw. dzień konia, piłka po prostu go szukała. Ruch grał piłkę zespołową, miał pomysł na grę po szybko objętym prowadzeniu - opisuje mecz były trener wielu śląskich drużyn.
-Piast? W jego grze nie ma solidności i powiązań między poszczególnymi zawodnikami. Poza tym w Piaście - moim zdaniem - doszło do zbyt wielu zmian w kadrze - mówi szkoleniowiec, który uważa, że w Gliwicach jest zbyt dużo obcokrajowców. - Transfer Rubena Jurado to był dobry strzał, ale do pozostałych stranierich można mieć szereg zastrzeżeń i pretensji. Działacze Piasta mają o czym myśleć. Cieszyć się nie ma z czego, bo gliwiczanie zdobyli tylko dwa punkty i raptem dwa gole. Potrzebna jest kuracja wstrząsowa - przekonuje Żurek.
- Górnikowi należą się brawa przy otwartej kurtynie, ponieważ drużynie i piłkarzom nie pomaga niejasna sytuacja finansowa klubu. Ale.. nie mają innego wyjścia, tylko dobrze grać. Fotel lidera powinien być napędem dla pozostałych pracowników klubu. Piłkarze nie szukają taniego wytłumaczenia, że nie płacą im od wielu miesięcy, tylko grają najlepiej jak potrafią - mówi Jan Żurek, były opiekun m.in. zabrzańskiej drużyny.
Żurek w weekend wybrał się na derbowy pojedynek Piasta Gliwice z Ruchem Chorzów. jakie wnioski? - Było to bardzo ciekawe spotkanie. Piast stworzył mnóstwo okazji, ale przecież w drużynie po to jest bramkarz, by ratować ją z opresji. Kamiński miał tzw. dzień konia, piłka po prostu go szukała. Ruch grał piłkę zespołową, miał pomysł na grę po szybko objętym prowadzeniu - opisuje mecz były trener wielu śląskich drużyn.
-Piast? W jego grze nie ma solidności i powiązań między poszczególnymi zawodnikami. Poza tym w Piaście - moim zdaniem - doszło do zbyt wielu zmian w kadrze - mówi szkoleniowiec, który uważa, że w Gliwicach jest zbyt dużo obcokrajowców. - Transfer Rubena Jurado to był dobry strzał, ale do pozostałych stranierich można mieć szereg zastrzeżeń i pretensji. Działacze Piasta mają o czym myśleć. Cieszyć się nie ma z czego, bo gliwiczanie zdobyli tylko dwa punkty i raptem dwa gole. Potrzebna jest kuracja wstrząsowa - przekonuje Żurek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów