Jan Woś rekomendował go do Ruchu. Czy zostanie w Chorzowie?

02.07.2011
Bartosz Gliński ze Skry Częstochowa od kilku dni przebywa na zgrupowaniu z „Niebieskimi”. Dzisiaj zagrał w sparingu z Polonią Bytom. Jak wypadł?
24-latek wyszedł w pierwszym składzie Ruchu, kiedy gra była płynniejsza. Szukał gry i pokazywał się na pozycji. Robił, co mógł, by zostać w tym zespole na dłużej. - Już sama liczba tytułów mistrzowskich robi wrażenie. Związanie się z takim klubem byłoby dla mnie wielką sprawą - przyznał Gliński, który ostatnio występował w IV-ligowej Skrze Częstochowa.

Szkoleniowcem tego zespołu został niedawno Jan Woś. Były piłkarz Ruchu polecił Glińskiego chorzowianom. - Istotnie, Jan Woś miał swój udział w tym, że tutaj jestem - nie krył sam pomocnik po meczu sparingowym z Polonią Bytom.

Gliński nie zyskał pełnego uznania w oczach Waldemara Fornalika. - Raczej z nami nie zostanie - ocenił szkoleniowiec Ruchu, który był zadowolony z postawy swojej drużyny w sobotnim sparingu. Aczkolwiek zaznaczył, że są jeszcze elementy które należy poprawić.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również