Jan Woś o Filipie Starzyńskim: Nie radzi sobie ze swoją psychiką
21.09.2013
Nowy trener Jan Kocian podjął się trudnego zadania. Ruch ma wiele problemów. Od defensywy po atak. Zawodzi drużyna jako całość i poszczególni gracze, którzy jeszcze niedawno potrafili zrobić różnicę. Filip Starzyński, Łukasz Janoszka, Maciej Jankowski - ta trójka jest cieniem samych siebie.
Zdaniem Jana Wosia, byłego pomocnika chorzowian, a obecnie trenera III-ligowej Skry Częstochowa, wymienieni wyżej piłkarze nie należą do tych odpornych psychicznie. - Filip Starzyński uchodzi za nieprzeciętny talent, został zauważony przez środowisko, ale ten sezon ma zdecydowanie słabszy - zauważa były kapitan Odry Wodzisław.
- Nawet grając w III lidze jest niewidoczny, nie błyszczy. Taki dołek dla młodego chłopaka musi być strasznie frustrujący. Nie znam go, nie wiem jakim jest człowiekiem, ale widzę, że sobie nie radzi ze swoją psychiką. Głową ma ciągle zwieszoną, jest taki dziwnie apatyczny - mówi Woś.
Zdaniem Jana Wosia, byłego pomocnika chorzowian, a obecnie trenera III-ligowej Skry Częstochowa, wymienieni wyżej piłkarze nie należą do tych odpornych psychicznie. - Filip Starzyński uchodzi za nieprzeciętny talent, został zauważony przez środowisko, ale ten sezon ma zdecydowanie słabszy - zauważa były kapitan Odry Wodzisław.
- Nawet grając w III lidze jest niewidoczny, nie błyszczy. Taki dołek dla młodego chłopaka musi być strasznie frustrujący. Nie znam go, nie wiem jakim jest człowiekiem, ale widzę, że sobie nie radzi ze swoją psychiką. Głową ma ciągle zwieszoną, jest taki dziwnie apatyczny - mówi Woś.
Polecane
Ekstraklasa